Czy PIP może przekształcić B2B w umowę o pracę?

Projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy przyjęty przez Radę Ministrów 17 lutego 2026 r. może istotnie zmienić sposób oceny modeli zatrudnienia stosowanych przez przedsiębiorców w Polsce. 

Najważniejszą zmianą jest przyznanie inspektorom pracy uprawnienia do wydawania decyzji administracyjnych stwierdzających istnienie stosunku pracy. W praktyce oznacza to odejście od dotychczasowego modelu, w którym rozstrzygnięcie tego rodzaju sporów pozostawało niemal wyłącznie domeną sądów pracy. 

Zmiana ta wpisuje się w szerszy europejski trend ograniczania pozornego samozatrudnienia oraz wzmacniania ochrony pracowniczej. 

1. Od kontroli formalnej do oceny rzeczywistego modelu współpracy 

Dotychczas ryzyko reklasyfikacji współpracy B2B materializowało się głównie w sporze sądowym inicjowanym przez pracownika lub ZUS. Nowelizacja wprowadza nową dynamikę – to organ kontrolny będzie mógł samodzielnie ukształtować sytuację prawną stron. 

Decyzja PIP będzie mogła zostać wydana, jeżeli sposób wykonywania pracy wskazuje na cechy stosunku pracy, w szczególności: 

    • podporządkowanie organizacyjne, 
    • wykonywanie pracy w określonym czasie i miejscu, 
    • odpłatność, 
    • działanie w strukturze pracodawcy. 

W praktyce oznacza to przesunięcie punktu ciężkości z treści umowy na faktyczne funkcjonowanie współpracy w organizacji. 

2. Decyzja administracyjna bez skutku wstecznego – ale nie bez ryzyka 

Najnowsza wersja projektu przewiduje istotne ograniczenie kompetencji PIP (w porównaniu do poprzednich wersji): decyzja administracyjna nie będzie wywoływać skutków retroaktywnych. 

Konsekwencje pracownicze, podatkowe i składkowe powstaną zasadniczo od momentu wydania decyzji. Ustalenie stosunku pracy za okresy wcześniejsze pozostanie wyłączną kompetencją sądu pracy. 

Z perspektywy przedsiębiorców oznacza to jednak jedynie częściowe ograniczenie ryzyka. Decyzja PIP może bowiem: 

    • stać się punktem wyjścia do roszczeń pracowniczych, 
    • inicjować dalsze postępowania sądowe, 
    • zwiększać prawdopodobieństwo kontroli innych organów. 

3. Nowy model postępowania  

Projekt zakłada dwuetapową procedurę: 

  1. polecenie usunięcia naruszeń, 
  2. decyzję administracyjną (decyzja będzie mogła zostać wydana dopiero w przypadku niewykonania polecenia inspektora pracy) lub skierowanie sprawy do sądu.

Mechanizm ten wprowadza element regulacyjnej presji, już na etapie kontroli PIP przedsiębiorca będzie zmuszony do szybkiego podjęcia decyzji dotyczącej modelu współpracy.  

4. Konsekwencje wykraczające poza prawo pracy 

Najistotniejszym aspektem projektowanych zmian są ich skutki systemowe. Decyzja PIP automatycznie wpływa bowiem na obszary pozostające poza prawem pracy, w tym: 

    • rozliczenia podatku dochodowego (umowa o pracę = 
    • konieczność stosowania opodatkowania w formie skali podatkowej), 
    • obowiązki płatnika składek ZUS, 
    • wpłaty na fundusze pracownicze. 

Oznacza to, że zagadnienie kwalifikacji zatrudnienia staje się jednocześnie zagadnieniem podatkowym i finansowym, a nie wyłącznie kadrowym. 

5. Większa egzekwowalność przepisów 

Nowelizacja wzmacnia również narzędzia kontrolne poprzez: 

    • podwyższenie sankcji finansowych (do 90 000 zł), 
    • możliwość prowadzenia kontroli zdalnych, 
    • wprowadzenie interpretacji indywidualnych Głównego Inspektora Pracy. 

Szczególnie ostatni element może stać się narzędziem prewencyjnego zarządzania ryzykiem regulacyjnym (analogicznie do interpretacji podatkowych). 

6. Co zmienia się z perspektywy zarządu i działów HR? 

Projektowane regulacje nie eliminują współpracy B2B, lecz zmieniają sposób jej oceny. Kluczowe staje się pytanie nie o to, czy dana forma zatrudnienia jest dopuszczalna, lecz czy sposób jej wykonywania jest spójny z przyjętym modelem prawnym. 

W praktyce największe ryzyko dotyczy organizacji, w których współpracownicy B2B funkcjonują operacyjnie jak pracownicy etatowi. 

Zmiana ta powoduje, że analiza modeli zatrudnienia staje się elementem zarządzania ryzykiem regulacyjnym na poziomie strategicznym. 

7. Rekomendowane kolejne kroki dla przedsiębiorców 

W obecnym otoczeniu regulacyjnym szczególnego znaczenia nabiera podejście wyprzedzające, obejmujące m.in.: 

    • przegląd stosowanych modeli współpracy, 
    • identyfikację obszarów podporządkowania pracowniczego, 
    • analizę skutków podatkowo-składkowych alternatywnych rozwiązań, 
    • wdrożenie procedur i zmian organizacyjnych ograniczających ryzyko reklasyfikacji. 

8. Co to oznacza w praktyce? 

Nowelizacja ustawy o PIP nie wprowadza zakazu współpracy B2B, lecz znacząco zwiększa możliwość jej weryfikacji przez organy państwowe. Jednocześnie zwiększa się ryzyko – z niskiego poziomu ryzyka sporu sądowego na ryzyko administracyjne, które może zmaterializować się już na etapie kontroli. 

Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność traktowania modeli zatrudnienia jako obszaru wymagającego regularnego audytu prawno-podatkowego, a nie wyłącznie decyzji operacyjnej. 

Odszkodowanie po pożarze w SSE a zwolnienie z CIT

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 czerwca 2025 r. o sygn.: II FSK 707/22 jest bardzo istotny w sporze o zakres zwolnienia podatkowego dochodów osiąganych w specjalnych strefach ekonomicznych. Sąd jednoznacznie opowiedział się za funkcjonalnym, a nie wyłącznie formalnym podejściem do kwalifikacji przychodów i kosztów związanych z działalnością strefową, w szczególności w sytuacji wystąpienia zdarzeń losowych.

Istota sporu

Sprawa dotyczyła spółki prowadzącej działalność gospodarczą na terenie SSE na podstawie dedykowanego zezwolenia. Dochody z tej działalności korzystały ze zwolnienia strefowego (przewidzianego w art. 17 ust. 1 pkt 34 ustawy o CIT). Spółka ubezpieczyła majątek trwały i obrotowy wykorzystywany w działalności strefowej, a zakres ubezpieczenia obejmował również utracone korzyści. W 2020 r. na terenie zakładu doszło do pożaru, który spowodował uszkodzenie linii produkcyjnych, czasowe zatrzymanie produkcji oraz trwałą utratę jednej z linii technologicznych. W konsekwencji spółka otrzymała odszkodowanie za zniszczony majątek i oczekiwała dalszych wypłat, w tym z tytułu utraconych zysków.

Na tle tych okoliczności powstał spór co do podatkowej kwalifikacji otrzymanego i przyszłego odszkodowania oraz opłacanych składek ubezpieczeniowych.

Stanowisko Spółki: Składki ubezpieczeniowe stanowią koszt uzyskania przychodów działalności strefowej, a odszkodowanie zarówno za majątek, jak i za utracony zysk jest przychodem z działalności prowadzonej w SSE i wpływa na kalkulację dochodu objętego zwolnieniem.

Stanowisko Dyrektora KIS oraz WSA w Krakowie: źródłem odszkodowania jest umowa ubezpieczenia, a nie działalność określona w zezwoleniu, wobec czego uzyskane przysporzenie nie może korzystać ze zwolnienia strefowego.

Stanowisko NSA: Sąd nie zgodził się z podejściem poprzedników, wskazując że przedmiotem zwolnienia strefowego jest dochód, a nie wyłącznie określone kategorie przychodów. Sąd przypomniał, że choć zasadniczo zwolnienie obejmuje dochody bezpośrednio generowane w ramach działalności wskazanej w zezwoleniu, to nie można wykluczyć z tego zakresu innych przysporzeń, jeżeli pozostają one w ścisłym i nierozerwalnym związku funkcjonalnym z tą działalnością.

W ocenie NSA taki ścisły związek występuje w przypadku uzyskania odszkodowania za zniszczone składniki majątku wykorzystywane w działalności strefowej oraz przy wypłacie odszkodowania za utracone zyski z tej działalności.

NSA wyraźnie zaznaczył, że ustawa o CIT nie zawiera przepisów wyłączających z działalności strefowej przychody i koszty, które pozostają w bezpośrednim i funkcjonalnym związku z działalnością objętą zezwoleniem. Brak jest również podstaw do przyjęcia, że intencją ustawodawcy było tworzenie swoistych „pułapek podatkowych” dla przedsiębiorców korzystających z decyzji o wsparciu,

Praktyczne znaczenie: Wyłączenie odszkodowania z działalności strefowej przy jednoczesnym pozostawieniu w niej kosztów nabycia zniszczonych maszyn prowadziłoby do absurdalnej sytuacji. Podatnik zostałby obciążony podatkiem od „zysku”, który w rzeczywistości jest tylko rekompensatą za stratę w obszarze zwolnionym. NSA wyraźnie zaznaczył, że przepisy nie powinny stać się „pułapką podatkową” dla inwestorów.

Chcesz mieć pewność, że Twoje zwolnienie strefowe jest bezpieczne?

Powyższy wyrok NSA to światełko w tunelu, ale praktyka organów podatkowych pokazuje, że fiskus wciąż chętnie szuka „formalnych pułapek”, by ograniczyć zakres przysługujących Ci ulg. Jeśli Twoja firma prowadzi działalność w SSE lub na podstawie Decyzji o Wsparciu, nie pozwól, by niekorzystna interpretacja przepisów uszczupliła Twój kapitał. W naszej kancelarii łączymy wiedzę podatkową z doświadczeniem procesowym – analizujemy specyfikę Twojego biznesu, identyfikujemy ryzyka i skutecznie reprezentujemy podatników w sporach o prawo do zwolnienia z CIT.

Skontaktuj się z nami już dziś, aby zabezpieczyć swoje rozliczenia i w pełni wykorzystać potencjał dostępnych preferencji podatkowych.

FAQ – Najczęstsze pytania o odszkodowania w SSE

  • Czy każde odszkodowanie otrzymane przez firmę w SSE jest zwolnione z CIT?

Nie automatycznie. Kluczowe jest istnienie tzw. związku funkcjonalnego. Zgodnie z wyrokiem NSA, zwolnieniu podlegają te odszkodowania, które dotyczą majątku wykorzystywanego wyłącznie do działalności strefowej (np. zniszczonej linii produkcyjnej) lub rekompensują utracone zyski, które spółka wypracowałaby w ramach zwolnienia.

  • Co ze składkami ubezpieczeniowymi? Czy to koszt strefowy?

Jeżeli polisa chroni majątek służący generowaniu dochodów zwolnionych, składki powinny być kosztami uzyskania przychodów z działalności strefowej. NSA podkreślił, że nie można sztucznie rozdzielać kosztów (składek) od przychodów (odszkodowań), jeśli oba dotyczą tego samego procesu w SSE.

  • Czy wyrok dotyczący pożaru ma zastosowanie do innych zdarzeń losowych?

Tak. Podejście funkcjonalne dotyczy awarii maszyn, zalań czy kradzieży. Jeśli Twoja firma otrzymała odszkodowanie i masz wątpliwości, jak je rozliczyć, możemy przygotować dla Ciebie dedykowaną opinię prawną lub wniosek o indywidualną interpretację, wykorzystując najnowszą linię orzeczniczą NSA.

Wyrok Sądu UE z dnia 11 lutego 2026 r.

Sąd UE wydał dzisiaj, tj. 11 lutego 2026 r. przełomowy wyrok mający znaczenie dla zasad korzystania z prawa do odliczenia podatku VAT w Polsce.

Sąd uznał, że prawo do odliczenia VAT powstaje z chwilą spełnienia przesłanek materialnych, a posiadanie faktury jest wyłącznie warunkiem formalnym realizacji tego prawa.

Oznacza to, że podatnik może odliczyć VAT już w okresie powstania obowiązku podatkowego, jeżeli otrzyma fakturę przed złożeniem deklaracji VAT.

Sąd potwierdził niezgodność polskich przepisów (art. 86 ust. 10b pkt 1 ustawy o VAT) z dyrektywą VAT oraz zasadą neutralności.

Wyrok może mieć również znaczenie w kontekście KSeF, bowiem opóźnienia w otrzymaniu faktur – w tym te wynikające z funkcjonowania KSeF – nie powinny pozbawiać podatnika prawa do odliczenia VAT w okresie powstania obowiązku podatkowego, o ile faktura została otrzymana przed złożeniem deklaracji.

Opodatkowanie węzłów cieplnych

Prezydent Olszyna wydał w dniu 27 sierpnia 2025 r. niekorzystną interpretację indywidualną (sygn.: PL.310.2.2025) dot. opodatkowania węzłów cieplnych.  

Sprawa dotyczyła spółki, której działalność gospodarcza polega na wytwarzaniu, przesyłaniu i dystrybucji ciepła oraz świadczeniu usług eksploatacyjnych. W ramach tej działalności korzysta z infrastruktury ciepłowniczej obejmującej m.in. sieci ciepłownicze, kotły oraz węzły cieplne. 

Spółka zadała następujące pytania: 

    • Czy elementy konstrukcyjne budynku kotłowni, na których posadowione są kotły WR, stanowią odrębny od budynku przedmiot opodatkowania jako budowle? 
    • Czy węzły cieplne należy uznać za budowle w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, a jeśli tak – to czy powinny zostać zakwalifikowane jako urządzenia techniczne, o których mowa w art. 1a ust. 1 pkt 2 lit. d) u.p.o.l.? 

Spółka uzasadniła swoje stanowisko w następujący sposób: 

    • Węzły cieplne nie stanowią budowli w rozumieniu u.p.o.l., ponieważ są instalacjami budynkowymi pełniącymi funkcję służebną wobec budynków i umożliwiającymi ich użytkowanie zgodnie z przeznaczeniem. 
    • Węzły cieplne nie powstają w procesie budowlanym, lecz są produkowane jako kompletne urządzenia w wyspecjalizowanych zakładach i jedynie montowane w obiektach, co w świetle orzecznictwa sądów administracyjnych (III FSK 2650/21, I SA/Gd 550/23) wyklucza ich uznanie za budowle. 
    • Węzły cieplne nie są elementami sieci ciepłowniczych i nie warunkują ich funkcjonowania, a jedynie łączą niezależne sieci należące do spółki i odbiorców usług. 

W konsekwencji spółka uznawała, że węzły cieplne pozostają poza zakresem opodatkowania podatkiem od nieruchomości. Alternatywnie dopuszczała ich kwalifikację jako urządzeń technicznych, o których mowa w art. 1a ust. 1 pkt 2 lit. d u.p.o.l., wyłącznie w zakresie części budowlanych. 

Stanowisko organu podatkowego: 

    • Węzły cieplne nie stanowią instalacji budynku zapewniającej jego użytkowanie zgodnie z przeznaczeniem, lecz są innymi urządzeniami technicznymi, które nie wchodzą w zakres przedmiotu opodatkowania jako element budynku. 
    • Zgodnie z przepisami regulującymi systemy ciepłownicze oraz prawa budowlanego, węzły cieplne nie są elementem instalacji odbiorczej ani instalacji grzewczej budynku, lecz funkcjonują pomiędzy siecią ciepłowniczą a instalacją budynku. 
    • Węzły cieplne są urządzeniami technicznymi bezpośrednio związanymi z siecią ciepłowniczą i niezbędnymi do jej prawidłowego funkcjonowania, gdyż umożliwiają realizację procesu dostarczania ciepła do odbiorców. 
    • Węzły cieplne są wznoszone w wyniku robót budowlanych, gdyż ich montaż odbywa się w specjalnie przygotowanych pomieszczeniach, z zastosowaniem przepisów Prawa budowlanego, warunków technicznych oraz właściwych norm technicznych. 

W konsekwencji organ zakwalifikował węzły cieplne jako budowle w postaci urządzeń budowlanych – innych urządzeń technicznych, o których mowa w art. 1a ust. 1 pkt 2 lit. c u.p.o.l., co wyklucza ich kwalifikację na podstawie lit. d tego przepisu. 

Wnioskodawca nie zgodził się z tym podejściem i zaskarżył do WSA tę interpretację. Niestety WSA w Olsztynie wyrokiem z dnia 9 grudnia 2025 r., o sygn.: I SA/Ol 467/25 zajął niekorzystne stanowisko dla wnioskodawcy oddalając skargę.  

WSA przedstawił następujące argumenty: 

    • Twierdzenia spółki o nierozerwalnym związku węzłów cieplnych z budynkami nie znajdują potwierdzenia w opisie stanu faktycznego, a sam fakt lokalizacji urządzenia w budynku nie wyklucza jego kwalifikacji jako budowli. 
    • Węzeł cieplny jest samodzielnym urządzeniem technicznym łączącym sieć ciepłowniczą z instalacją wewnętrzną budynku, pełniącym funkcję regulacyjną i bezpieczeństwa, niebędącym elementem instalacji budynku, lecz źródłem ciepła. 
    • Węzeł cieplny jest bezpośrednio i funkcjonalnie związany z ciepłociągiem oraz niezbędny do jego użytkowania zgodnie z przeznaczeniem, co uzasadnia jego kwalifikację jako urządzenia budowlanego w rozumieniu art. 1a ust. 1 pkt 2 lit. c u.p.o.l. 
    • Montaż węzłów cieplnych stanowi roboty budowlane w rozumieniu u.p.o.l., a fakt braku obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę lub zgłoszenia nie wyklucza ich objęcia reżimem prawa budowlanego ani opodatkowania jako budowli, nawet jeśli są zlokalizowane wewnątrz budynku. 

Nasze argumenty: 

    • Kluczowe znaczenie powinna mieć każdorazowo analiza funkcji, jaką węzeł cieplny pełni w konkretnym stanie faktycznym. Jeżeli jego podstawowym zadaniem jest zapewnienie ogrzewania budynku i umożliwienie jego użytkowania zgodnie z przeznaczeniem, zasadna jest kwalifikacja węzła jako elementu instalacji budynkowej, a nie odrębnej budowli. Dopiero w sytuacji, gdy węzeł pełni funkcję autonomiczną, niezależną od budynku i związaną bezpośrednio z eksploatacją sieci ciepłowniczej, możliwe byłoby rozważanie jego klasyfikacji jako budowli w rozumieniu u.p.o.l. 
    • Przy ocenie, czy montaż węzła cieplnego stanowi roboty budowlane, należy mieć na uwadze, że to u.p.o.l. posługuje się pojęciem „montażu”, jednocześnie odsyłając w tym zakresie do przepisów Prawa budowlanego. Problem polega na tym, że Prawo budowlane, choć operuje tym pojęciem w definicji robót budowlanych, nie nadaje mu samodzielnej, normatywnej treści. W konsekwencji zakres znaczeniowy „montażu” pozostaje nieostry i podatny na bardzo szeroką wykładnię, co rodzi ryzyko uznawania za roboty budowlane czynności polegających wyłącznie na instalacji gotowych urządzeń technicznych wytworzonych w procesie produkcyjnym. 
    • Spór dotyczący węzłów cieplnych nie ma charakteru jednostkowego. Analogiczne problemy klasyfikacyjne dotyczą wielu obiektów technicznych i technologicznych, co w praktyce istotnie utrudnia prawidłową ewidencję majątku na potrzeby podatku od nieruchomości i zwiększa ryzyko sporów z organami podatkowymi.  
    • Do odpowiedniej klasyfikacji konieczna jest każdorazowa indywidualna analiza danego przypadku, funkcji jakie pełni i umiejscowienia – nie ma uniwersalnych reguł, które pozwoliłyby na automatyczną klasyfikację tego typu obiektów.   

Ten ciekawy wyrok WSA w Olsztynie nie jest korzystny dla podatników, podobnie jak wyrok WSA w Lublinie z dnia 3 grudnia 2025 r. (o sygn.: I SA/Lu 470/25) dotyczący również opodatkowania węzłów cieplnych (wciąż czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku). Obecnie pozostaje nam czekać na rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego w tych sprawach. 

Kluczowe orzeczenie NSA

Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) dnia 18 lutego 2025 r. wydał kluczowe orzeczenie (sygn. akt II FSK 878/23), w którym po raz pierwszy potwierdził możliwość dokonywania wstecznej korekty w zakresie oświadczenia o wyborze metody rozliczania różnic kursowych.

Spółka działająca w branży leasingowej, przez lata rozliczająca różnice kursowe według metody rachunkowej, zdecydowała się z końcem 2019 roku na zmianę podejścia. W zeznaniu CIT-8 za rok 2019 Spółka formalnie zadeklarowała przejście na metodę podatkową. Przyczyną tej decyzji były duże wahania kursów walut oraz specyfika metody rachunkowej, która przewiduje ujęcie w wyniku podatkowym m.in. różnice kursowe z wyceny składników aktywów i pasywów wyrażonych w walutach obcych. Spółka uznała, że metoda podatkowa skupiająca się wyłącznie na zrealizowanych różnicach kursowych będzie bardziej korzystna podatkowo, wobec czego zgodnie z wymogami zaznaczyła odpowiedź „Tak” w odpowiednim polu CIT-8, tym samym potwierdzając rezygnację z metody rachunkowej.

W praktyce jednak okazało się, że zmiana pociągnęła za sobą poważne trudności organizacyjne. Duża liczba kontraktów zawieranych w walucie euro i ograniczone możliwości systemu księgowego spowodowały znaczne obciążenie służb finansowo-księgowych. W efekcie Spółka postanowiła powrócić do wcześniejszego rozwiązania – metody rachunkowej – i w tym celu wystąpiła z wnioskiem o interpretację indywidualną, aby potwierdzić możliwość ponownego zastosowania tej metody w przyszłych latach. W ocenie Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej korekta deklaracji nie może dotyczyć takiego elementu jak wybór metody rozliczania różnic kursowych. Organ uznał, że korekta mogłaby dotyczyć jedynie błędów wpływających na wysokość zobowiązania podatkowego, nadpłatę, zwrot podatku lub inne dane zawarte w deklaracji – ale nie wyboru metody.

Spółka nie zgodziła się z tą interpretacją i złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Sąd przyznał rację Spółce, uchylając zaskarżoną interpretację.

„Rację ma skarżąca spółka, iż skorygowanie deklaracji polega na złożeniu deklaracji tego samego rodzaju co deklaracja korygowana, ale o innej treści. Obowiązujące przepisy nie ograniczają możliwości złożenia korekt deklaracji tylko do sytuacji błędnego sporządzenia pierwotnego rozliczenia. Twierdzenia dyrektora KIS w tym zakresie nie znajdują oparcia w obowiązujących przepisach prawa i są sprzeczne z art. 81 ordynacji podatkowej interpretowanym z uwzględnieniem art. 9b ustawy o CIT” – orzekł WSA (wyrok z dnia 31 stycznia 2023 r., sygn. akt III SA/Wa 2221/22)

W ocenie sądu stanowisko Dyrektora KIS było sprzeczne z przepisami Ordynacji podatkowej oraz ustawą o CIT. Jednakże, sprawa na tym się nie zakończyła – organ podatkowy zaskarżył wyrok WSA w całości, składając skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Stanowisko NSA

Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podzielił pogląd Sądu I instancji, tym samym potwierdzając możliwość korygowania oświadczenia dotyczącego stosowania różnic kursowych.

NSA zaznaczył, że tego typu oświadczenie stanowi integralną część deklaracji podatkowej i podlega korekcie na takich samych zasadach jak inne jej elementy, takie jak wysokość przychodów czy kosztów. Ustawodawca nie wprowadził ograniczenia, które pozwalałoby korygować jedynie błędy zawarte w deklaracji, co oznacza, że możliwe jest także korygowanie zamieszczonych w niej oświadczeń woli.

Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że uprawnienie do złożenia korekty zeznania/deklaracji nie jest ograniczane w sposób wskazujący na to, że korekcie mogą podlegać jedynie wybrane elementy zeznania/deklaracji. Korekcie może zatem podlegać każdy element, w tym oświadczenia woli.” – wskazuje NSA.

„Należy (…) opowiedzieć się za prawną dopuszczalnością złożenia korekty w zakresie oświadczenia dotyczącego rezygnacji ze stosowanej metody rozliczania różnic kursowych, w odniesieniu do zakończonych lat podatkowych.” – wskazuje NSA w uzasadnieniu

Podsumowanie

Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że każda deklaracja podatkowa może zostać skorygowana w pełnym zakresie, o ile przepisy nie stanowią inaczej.

Oznacza to, że podatnicy mają możliwość zmiany wszelkich oświadczeń woli zawartych w deklaracjach podatkowych, także wstecznie.

To orzeczenie ma kluczowe znaczenie dla wszystkich podatników CIT, ale nie tylko!