Podatek od nieruchomości jeszcze do niedawna był traktowany przez wielu podatników jako stosunkowo stabilny i przewidywalny obszar rozliczeń. Obecnie jednak sytuacja ta ulega wyraźnej zmianie. Co istotne, źródłem tej dynamiki nie są zmiany legislacyjne, lecz przede wszystkim zmieniająca się praktyka interpretacyjna organów podatkowych.
Punktem zwrotnym okazała się nowelizacja przepisów, która weszła w życie na początku 2025 r. To właśnie ona zapoczątkowała proces kształtowania się nowej linii interpretacyjnej, w ramach której organy coraz częściej odmiennie kwalifikują określone obiekty dla celów podatku od nieruchomości.
Problem, który dotyczy wielu podatników
W praktyce wielu podatników nadal posługuje się klasyfikacją przyjętą lata temu, bez dokonania aktualizacji przyjętej klasyfikacji w świetle nowych regulacji. Tymczasem zmiany z 2025 r. w niektórych przypadkach wprost rozszerzyły zakres opodatkowania, a w innych otworzyły pole do bardziej restrykcyjnej interpretacji przepisów przez organy.
Jednym z obszarów, w którym widać szczególnie wyraźną zmianę podejścia są magazyny wysokiego składowania.
Magazyn – budynek czy budowla?
Kwestia ta ma fundamentalne znaczenie praktyczne. Budynki są opodatkowane według powierzchni użytkowej, natomiast budowle według ich wartości. Różnica w wysokości podatku może być więc bardzo istotna.
W jednej z najnowszych interpretacji indywidualnych Prezydent Miasta Poznania zajął stanowisko, które może istotnie wpłynąć na praktykę rozliczeń w tym zakresie.
Sprawa dotyczyła magazynu wysokiego składowania wykorzystywanego do przechowywania piwa w butelkach, puszkach i kegach. Obiekt został posadowiony na fundamencie, posiadał dach, przegrody budowlane oraz instalacje techniczne, a więc na pierwszy rzut oka spełniał ustawowe cechy budynku.
Dodatkowo konstrukcja była wykorzystywana na podstawie umowy leasingu z możliwością jej demontażu po zakończeniu umowy.
Argumentacja podatnika
Wnioskodawca wskazywał, że obiekt spełnia wszystkie przesłanki uznania go za budynek:
-
- jest trwale związany z gruntem,
- posiada fundament, dach i wydzielone przegrody,
- jego konstrukcja zapewnia stabilność i odporność na czynniki zewnętrzne.
Podkreślono również, że dokumentacja projektowa operuje kategoriami charakterystycznymi dla budynków (np. powierzchnia użytkowa), a nie dla obiektów takich jak zbiorniki, gdzie kluczowa jest pojemność.
W odniesieniu do kwestii określenia, kto jest podatnikiem podatku od nieruchomości od tego magazynu, argumentowano, że ze względu na leasingowy charakter konstrukcji i możliwość jej demontażu, właścicielem danego obiektu (a tym samym podatnikiem) jest finansujący.
Podejście organu podatkowego
Organ podatkowy przyjął jednak zupełnie inną perspektywę.
Choć nie kwestionował, że obiekt posiada cechy konstrukcyjne budynku, uznał, że decydujące znaczenie ma jego funkcja oraz parametry techniczne. W szczególności wskazano, że kluczowym parametrem magazynu jest jego kubatura, utożsamiona przez organ z pojemnością.
Zdaniem organu opakowania, w których przechowywane było piwo (puszki butelki, kegi) pełnią jedynie funkcję pomocniczą, natomiast zasadniczą funkcją obiektu jest magazynowanie dużych ilości płynów.
W konsekwencji organ uznał, że obiekt nie jest typowym budynkiem użytkowym, lecz pełni funkcję zbliżoną do zbiornika. To z kolei doprowadziło do jego zakwalifikowania jako budowli, a więc do opodatkowania obiektu według wartości początkowej (2% wartości początkowej).
Natomiast w odniesieniu do kolejnego pytania, tj. określenie podatnika podatku od nieruchomości – organ zgodził się ze stanowiskiem wnioskodawcy, że podatnikiem jest finansujący.
Dlaczego ta sprawa jest tak istotna?
Zaprezentowane stanowisko może mieć bardzo szerokie konsekwencje.
Jeżeli przyjąć logikę zaprezentowaną przez organ, to w skrajnych przypadkach możliwe byłoby uznanie za budowle także innych magazynów, w których przechowywane są:
-
- produkty płynne,
- materiały sypkie,
- wyroby gotowe o określonych właściwościach fizycznych.
Taka interpretacja prowadziłaby do znaczącego rozszerzenia zakresu opodatkowania budowli, a tym samym do istotnego zwiększenia obciążeń podatkowych przedsiębiorców.
Na ten moment brak jest informacji, czy sprawa została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Należy jednak zakładać, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo dalszego sporu. Ewentualne rozstrzygnięcie sądu może mieć kluczowe znaczenie dla ukształtowania się praktyki w tym obszarze.
Co to oznacza dla przedsiębiorców?
W aktualnym stanie prawnym i interpretacyjnym nie można już bezrefleksyjnie opierać się na dotychczasowych klasyfikacjach.
Tym samym rekomendowane jest:
-
- dokonanie przeglądu posiadanych nieruchomości i obiektów,
- aktualizacja dokonanej przed laty klasyfikacji obiektów w oparciu o aktualne przepisy i praktykę interpretacyjną,
- identyfikacja potencjalnych ryzyk podatkowych,
- rozważenie zabezpieczenia swojego stanowiska poprzez interpretację indywidualną.
W wielu przypadkach różnica między uznaniem obiektu za budynek a budowlę może oznaczać wielokrotny wzrost zobowiązania podatkowego.