Reforma PIP weszła w życie

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy stała się faktem. Inspektorzy PIP uzyskali możliwość przekształcenia pozornych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę.

Dla przedsiębiorców i pracodawców oznacza to konieczność jeszcze dokładniejszej analizy modeli współpracy oraz weryfikacji, czy sposób realizacji zawartych umów nie posiada cech charakterystycznych dla stosunku pracy.

Poniżej przedstawiamy 5 najważniejszych naszym zdaniem aspektów reformy PIP.

  1. Nowe uprawnienia PIP – możliwość przekształcenia umowy w umowę o pracę

Najważniejszą zmianą jest przyznanie Państwowej Inspekcji Pracy uprawnienia do wydawania decyzji dotyczących przekształcenia pozornych umów cywilnoprawnych oraz kontraktów B2B w umowy o pracę.

W pierwszej kolejności inspektor pracy będzie mógł wydać polecenie usunięcia stwierdzonych naruszeń. Dopiero w przypadku jego niewykonania dojdzie do wydania decyzji o ustaleniu istnienia stosunku pracy.

Pracodawca oraz osoba wykonująca pracę będą mogli odwołać się od takiej decyzji do sądu pracy w terminie 30 dni. Odwołanie co do zasady wstrzyma wykonanie decyzji do czasu rozstrzygnięcia sprawy. Jednocześnie przewidziano możliwość zabezpieczenia roszczeń pracownika na czas trwania postępowania.

  1. Kontrole zdalne i elektroniczna dokumentacja

Reforma umożliwia prowadzenie kontroli PIP w formie zdalnej, jeżeli będzie to uzasadnione charakterem działalności przedsiębiorcy oraz nie utrudni realizacji celu kontroli.

Inspektor pracy będzie mógł m.in. przeprowadzać czynności za pomocą transmisji online, żądać przekazania dokumentów elektronicznych, akt osobowych czy innych materiałów związanych z zatrudnieniem. Również część dokumentacji kontrolnej, w tym protokoły i decyzje, będzie mogła być sporządzana elektronicznie.

  1. Ściślejsza współpraca PIP, ZUS i KAS

Nowe przepisy przewidują zwiększoną wymianę informacji pomiędzy Państwową Inspekcją Pracy, Zakładem Ubezpieczeń Społecznych oraz Krajową Administracją Skarbową. Instytucje te będą współpracować przy identyfikowaniu podmiotów, w których może dochodzić do zastępowania stosunku pracy innymi formami współpracy. W praktyce oznacza to możliwość bardziej ukierunkowanych kontroli oraz większą koordynację działań tych organów. Współpraca ta wpływa również na ewentualne ryzyka podatkowe.

  1. Elementy współpracy mogące wskazywać na istnienie stosunku pracy

Przy ocenie prawidłowości stosowanych modeli współpracy kluczowe znaczenie będzie miał faktyczny sposób wykonywania obowiązków. Ryzyko zakwestionowania umowy może zwiększać w szczególności:

    • podporządkowanie organizacyjne wykonawcy,
    • wykonywanie pracy w sposób typowy dla pracownika,
    • ograniczona samodzielność i niezależność,
    • brak rzeczywistego ryzyka gospodarczego po stronie wykonawcy,
    • brak odpowiedzialności wobec osób trzecich,
    • występowanie innych elementów charakterystycznych dla zatrudnienia pracowniczego.

Należy pamiętać, że nie tylko brzmienie umowy, ale również sposób jej wykonania będą miały wpływ na wynik ewentualnej kontroli.

  1. Nowe uprawnienia PIP to również ryzyka podatkowe

Nowe regulacje mogą prowadzić nie tylko do przekwalifikowania relacji na stosunek pracy, ale również generować istotne ryzyka podatkowe (PIT, VAT, CIT).

Rekomendacje

W związku z wejściem w życie nowych regulacji pracodawcy i przedsiębiorcy powinni przeanalizować stosowane modele współpracy, dokumentację oraz praktykę wykonywania umów. Szczególnego znaczenia nabiera identyfikacja obszarów ryzyka oraz wdrożenie bezpiecznych modeli współpracy.

Nowe uprawnienia PIP wymagają nowego spojrzenia na współpracę B2B i umowy cywilnoprawne. Skorzystaj z profesjonalnej analizy i upewnij się, że przyjęte rozwiązania są bezpieczne.

 

Reforma PIP coraz bliżej

W niniejszym artykule analizujemy, jakie skutki podatkowe może wywołać zakwestionowanie współpracy B2B oraz dlaczego warto zweryfikować obecne modele współpracy jeszcze przed wejściem w życie nowych przepisów.

Od 8 lipca 2026 r. informacje o ustaleniach PIP będą trafiać do ZUS i KAS, a reklasyfikacja kontraktu B2B może uruchomić skutki nie tylko na przyszłość, ale również w odniesieniu do wcześniejszych rozliczeń. W grę mogą wchodzić korekty w PIT, konsekwencje na gruncie CIT, a przede wszystkim poważne możliwe ryzyka związane z VAT.

Wymiana danych między PIP, ZUS i KAS

Jednym z kluczowych elementów reformy jest utworzenie systemu teleinformatycznego umożliwiającego wymianę informacji pomiędzy PIP, ZUS oraz Szefem Krajowej Administracji Skarbowej.

Celem systemu ma być analiza ryzyka naruszeń przepisów prawa pracy, legalności zatrudnienia, prawa podatkowego, ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych – każda z tych instytucji uzyska dostęp do szerszego zakresu danych gromadzonych przez pozostałe organy.

Jeżeli PIP ustali istnienie stosunku pracy, informacja ta będzie mogła zostać przekazana zarówno do ZUS, jak i organów podatkowych. Z kolei dane pozyskiwane przez KAS i ZUS mogą ułatwiać inspektorom pracy identyfikowanie przypadków pozornego samozatrudnienia.

Czy decyzja PIP działa wstecz?

Nowe przepisy przewidują możliwość wydania przez inspektora pracy decyzji administracyjnej stwierdzającej istnienie stosunku pracy. Co do zasady decyzja taka wywołuje skutki od dnia jej wydania.

Pracodawca oraz osoba wykonująca pracę mogą zaskarżyć decyzję do sądu pracy. Odwołanie powoduje wstrzymanie jej wykonania do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Jedynie w wyjątkowych przypadkach dotyczących osób objętych szczególną ochroną, np. kobiet w ciąży czy pracowników w wieku przedemerytalnym możliwe będzie nadanie decyzji rygoru natychmiastowej wykonalności.

Jeżeli natomiast konieczne jest ustalenie, że stosunek pracy istniał już wcześniej, nadal wymagane będzie skierowanie sprawy do sądu pracy. Sama decyzja administracyjna nie będzie automatycznie wywoływała skutków wstecznych.

Nie oznacza to jednak, że przeszłość pozostanie poza zainteresowaniem organów. Informacja o stwierdzeniu stosunku pracy może stać się impulsem do wszczęcia kontroli podatkowych lub składkowych (ZUS) obejmujących nieprzedawnione okresy.

Reklasyfikacja kontraktu B2B a konsekwencje w PIT

Najbardziej oczywistym skutkiem przekwalifikowania współpracy jest zmiana źródła przychodu. Wynagrodzenie rozliczane dotychczas jako przychód z pozarolniczej działalności gospodarczej (kontrakt B2B) lub działalności wykonywanej osobiście (umowa zlecenie) może zostać uznane za przychód ze stosunku pracy.

Dla przedsiębiorcy korzystającego z usług kontraktora oznacza to konieczność wykonywania obowiązków płatnika podatku dochodowego od osób fizycznych. Powstaje obowiązek pobierania zaliczek na PIT według zasad właściwych dla pracowników (12% oraz 32%), sporządzania odpowiednich deklaracji oraz informacji podatkowych. Bezpośrednio wiąże się to z poziomem dochodu netto.

Znacznie poważniejsze konsekwencje mogą pojawić się wtedy, gdy organy podatkowe zakwestionują sposób rozliczania współpracy również za lata ubiegłe. W przypadku uznania, że relacja B2B od początku powinna być traktowana jako stosunek pracy, może powstać konieczność ponownego przeanalizowania historycznych rozliczeń podatkowych i składkowych.

W takiej sytuacji wynagrodzenie wypłacane dotychczas współpracownikowi może zostać potraktowane jako kwota netto. Oznaczałoby to konieczność ustalenia odpowiadającego jej wynagrodzenia brutto oraz rozliczenia należnych zaliczek na PIT i składek ZUS. Organy podatkowe mogą również domagać się uregulowania zaległości za okresy, które nie uległy jeszcze przedawnieniu. Wynika to z faktu, że obowiązek obliczenia, pobrania i odprowadzenia zaliczek na podatek dochodowy spoczywa na płatniku, czyli pracodawcy.

Po stronie osoby wykonującej pracę reklasyfikacja może oznaczać utratę prawa do preferencyjnych form opodatkowania właściwych dla przedsiębiorców, takich jak podatek liniowy czy ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Zmieniają się również zasady uwzględniania kosztów oraz sposób kalkulacji obciążeń podatkowych.

Jednocześnie podatnik, który wcześniej rozliczał podatek jako przedsiębiorca, może w określonych sytuacjach występować o zwrot nadpłaty wynikającej z podwójnego opodatkowania tego samego wynagrodzenia.

Skutki na gruncie CIT

Przekwalifikowanie relacji B2B wpływa również na sposób rozpoznawania kosztów podatkowych.

W standardowym modelu przedsiębiorca zalicza do kosztów uzyskania przychodów wydatki wynikające z faktur dokumentujących zakup usług od kontraktora prowadzącego działalność gospodarczą. Jeżeli jednak okaże się, że współpraca powinna być traktowana jako stosunek pracy, to widzimy ryzyko, że dokumenty te utracą swoją pierwotną funkcję podatkową.

Nie oznacza to automatycznie utraty prawa do kosztów podatkowych. Konieczne może być jednak odtworzenie rozliczeń w formule właściwej dla wynagrodzeń pracowniczych. W praktyce wymaga to szczegółowych kalkulacji, ustalenia wysokości wynagrodzenia brutto oraz uwzględnienia składek i innych obciążeń związanych ze stosunkiem pracy.

VAT – obszar największego ryzyka

Najpoważniejsze konsekwencje mogą pojawić się na gruncie podatku od towarów i usług.

Zgodnie z art. 15 ust. 3 pkt 1 ustawy o VAT oraz art. 10 Dyrektywy VAT działalność gospodarcza musi mieć charakter samodzielny. Zarówno przepisy krajowe, jak i regulacje unijne wskazują, że za samodzielną działalność nie uznaje się czynności wykonywanych w warunkach zbliżonych do stosunku pracy.

Przy ocenie charakteru współpracy organy podatkowe analizują m.in.:

    • stopień organizacyjnego podporządkowania wykonawcy,
    • korzystanie z infrastruktury podmiotu zlecającego,
    • zakres ryzyka ekonomicznego ponoszonego przez usługodawcę,
    • odpowiedzialność wobec osób trzecich.

Jeżeli okaże się, że współpraca nie miała charakteru niezależnej działalności gospodarczej, konsekwencje mogą dotknąć obie strony.

Po stronie podmiotu korzystającego z usług może zostać zakwestionowane prawo do odliczenia VAT z faktur wystawianych przez kontraktora. W efekcie konieczny może być zwrot odliczonego podatku wraz z odsetkami.

Z kolei osoba prowadząca działalność gospodarczą może utracić prawo do odliczenia VAT od własnych kosztów związanych z wykonywaną działalnością. Organy mogą bowiem uznać, że w rzeczywistości nie działała ona jako podatnik VAT.

Dodatkowym problemem jest art. 108 ust. 1 ustawy o VAT. Nawet jeżeli faktury dokumentowały czynności, które nie powinny podlegać VAT, podatnik może zostać zobowiązany do zapłaty podatku wykazanego na tych fakturach.

W niektórych przypadkach możliwe jest również ustalenie dodatkowego zobowiązania podatkowego w wysokości 30%, czyli tzw. sankcji VAT (art. 112b ust. 1 ustawy o VAT).

Istotne jest również to, że analiza organów podatkowych nie musi ograniczać się do okresu bieżącego. Kontrole mogą obejmować także lata wcześniejsze, o ile zobowiązania podatkowe nie uległy jeszcze przedawnieniu.

Abolicja – ograniczona ochrona

Nowelizacja przewiduje roczny okres przejściowy dla podmiotów, które zdecydują się dobrowolnie uporządkować relacje z osobami wykonującymi pracę.

Jeżeli przedsiębiorca w ciągu 12 miesięcy od wejścia w życie ustawy doprowadzi współpracę, która rozpoczęła się przed 8 lipca 2026 r. do zgodności z przepisami prawa pracy poprzez zawarcie umowy o pracę, nie będzie podlegał karze grzywny przewidzianej w nowych regulacjach.

Należy jednak pamiętać, że mechanizm ten odnosi się wyłącznie do odpowiedzialności związanej z naruszeniem przepisów prawa pracy. Nie obejmuje natomiast potencjalnych konsekwencji podatkowych ani składkowych.

Wnioski

Choć reforma Państwowej Inspekcji Pracy kojarzona jest przede wszystkim z prawem pracy, jej skutki mogą wykraczać daleko poza ten obszar. Automatyczna wymiana informacji między PIP, ZUS i KAS powoduje, że ustalenia jednego organu mogą stać się punktem wyjścia do działań podejmowanych przez pozostałe instytucje. W praktyce oznacza to, że ryzyko zakwestionowania modelu współpracy przestaje być wyłącznie ryzykiem „pracowniczym”, a zaczyna mieć bezpośredni wymiar podatkowy i składkowy.

Z naszej strony rekomendujemy podjęcie działań, których celem jest diagnoza czy w Państwa firmie występuje problem umów B2B i czy występują czynniki, które podwyższają ryzyko ich reklasyfikacji na umowę o pracę.

W tym zakresie możemy Państwa wesprzeć poprzez:

    • identyfikację obszarów ryzyka i przygotowanie rekomendacji zmian,
    • audyt modeli współpracy i identyfikację ryzyk podatkowych,
    • wsparcie w zaprojektowaniu bezpiecznego modelu współpracy.

W obecnych realiach kluczowe jest działanie zapobiegawcze – odpowiednie przygotowanie już teraz może istotnie ograniczyć ryzyko sporów oraz potencjalnych obciążeń finansowych w przyszłości.

Co dalej z raportowaniem MDR?

Po kilku latach obowiązywania przepisów o raportowaniu schematów podatkowych (MDR) ustawodawca przygotował nowelizację Ordynacji podatkowej, która ma istotnie przebudować cały system raportowania. Zapowiedziane zostały przede wszystkim zmiany w zakresie dostosowania polskich regulacji do standardu wynikającego z przepisów unijnych oraz ograniczenia obowiązków, które przez lata budziły liczne wątpliwości interpretacyjne i generowały znaczące obciążenia administracyjne po stronie przedsiębiorców.

Projektowane zmiany obejmują zarówno zakres raportowania, jak i kwestie proceduralne, zasady odpowiedzialności, tajemnicy zawodowej oraz funkcjonowania numerów schematów podatkowych (NSP). Najbardziej doniosłą zmianą ma być rezygnacja z raportowania krajowych schematów podatkowych.

Poniżej przedstawiamy – naszym zdaniem – najciekawsze propozycje zmian:

1. Ograniczenie MDR wyłącznie do schematów transgranicznych

Najważniejszą zmianą jest ograniczenie MDR wyłącznie do schematów transgranicznych. Oznacza to odejście od obowiązku raportowania krajowych schematów podatkowych, które dotychczas znacząco zwiększały liczbę zgłoszeń składanych do Szefa KAS. Zgłoszenia te nie były wykorzystywane analitycznie przez Krajową Administrację Skarbową, a jednocześnie zwiększały obowiązki po stronie przedsiębiorców.

2. Usunięcie innych szczególnych cech rozpoznawczych oraz ogólnych cech rozpoznawczych niewystępujących w przepisach unijnych

Projekt przewiduje również usunięcie „cech rozpoznawczych” funkcjonujących wyłącznie w polskich przepisach MDR, które rozszerzały zakres raportowania ponad standard unijny. Dotyczy to m.in. warunku istotnego wpływu na podatek odroczony czy hipotetycznego obowiązku poboru podatku u źródła.

3. Usunięcie kategorii „wspomagającego”

Istotną zmianą będzie usunięcie kategorii „wspomagającego”. W systemie pozostaną role promotora oraz korzystającego, których definicje mają zostać doprecyzowane.

4. Dostosowanie przepisów MDR do orzecznictwa TSUE w zakresie tajemnicy zawodowej

Projekt zakłada dostosowanie przepisów do orzecznictwa TSUE. Podmioty objęte tajemnicą zawodową (np. adwokaci, radcowie prawni, doradcy podatkowi) nie będą raportować schematu, jeżeli prowadziłoby to do jej naruszenia. W takich przypadkach będą zobowiązane do pisemnego poinformowania klienta o obowiązku złożenia informacji MDR.

5. Zmiany proceduralne dotyczące formularza MDR-3

Projekt przewiduje składanie MDR-3 raz do roku – do końca czwartego miesiąca po zakończeniu roku podatkowego – oraz możliwość podpisywania formularza przez pełnomocnika. Ograniczony ma zostać także zakres wymaganych danych.

6. Uchylenie formularza MDR-2

Nowelizacja zakłada uchylenie formularza MDR-2, który był składany w przypadku ryzyka naruszenia tajemnicy zawodowej. W związku ze zmianami w tym zakresie oraz likwidacją kategorii wspomagającego formularz ten zostanie uznany za zbędny.

7. Zmiany w zakresie odpowiedzialności karnoskarbowej

Zakładane jest obniżenie maksymalnej grzywny za niewykonywanie obowiązków MDR z 720 do 240 stawek dziennych oraz wprowadzenie odrębnej sankcji za ich nieterminowe wykonanie (do 120 stawek dziennych). Jednocześnie penalizowane będą opóźnienia w składaniu MDR-3 i MDR-4.

8. Odejście od raportowania uzgodnień w zakresie VAT i akcyzy w części niewymaganej przez przepisy unijne

9. Uchylenie obowiązku posiadania wewnętrznej procedury MDR

10. Wyłączenie możliwości uzyskiwania interpretacji indywidualnych w zakresie MDR

Nasza ocena

Projektowane zmiany stanowią jedną z największych reform systemu MDR od momentu jego wprowadzenia. Jeżeli przepisy zostaną uchwalone w obecnym kształcie, obowiązki raportowe przedsiębiorców mogą zostać istotnie ograniczone, choć MDR nadal pozostanie ważnym elementem systemu zgodności regulacyjnej w zakresie uzgodnień transgranicznych.

Status prac

29 maja 2026 r. nowelizacja została przekazana do podpisu Prezydenta. Zgodnie z projektem, zasadniczy termin wejścia w życie przepisów to 1 października 2026 r.

Nasze wsparcie

Wspieramy klientów w praktycznym stosowaniu przepisów MDR, w tym w identyfikacji schematów transgranicznych, ocenie cech rozpoznawczych oraz przypisaniu właściwych ról. Pomagamy w przygotowaniu i weryfikacji raportów MDR (w szczególności MDR-3), a także w przeglądach historycznych i kontaktach z organami podatkowymi. Naszym celem jest ograniczenie ryzyk i dostosowanie procesów do nowych zasad raportowania.

 

Opodatkowanie magazynów soli drogowej podatkiem od nieruchomości

Zmiany w podatku od nieruchomości obowiązujące od 2025 r. coraz wyraźniej pokazują, że klasyfikacja obiektów budowlanych przestaje być oczywista. Jednym z obszarów, który budzi szczególne wątpliwości, jest opodatkowanie magazynów soli drogowej.

W praktyce obserwujemy istotne rozbieżności w podejściu organów podatkowych – nawet przy bardzo zbliżonych stanach faktycznych. Prowadzi to do realnego ryzyka podatkowego, ponieważ kwalifikacja obiektu jako budynku lub budowli bezpośrednio wpływa na wysokość zobowiązania podatkowego.

Dlaczego kwalifikacja ma kluczowe znaczenie?

Różnica między budynkiem a budowlą w podatku od nieruchomości ma charakter fundamentalny:

      • budynki opodatkowane są od powierzchni użytkowej,
      • budowle – od ich wartości.

W przypadku obiektów infrastrukturalnych, takich jak magazyny soli, skutki finansowe tej kwalifikacji mogą być bardzo istotne.

Rozbieżne stanowiska organów podatkowych

Analiza najnowszych interpretacji indywidualnych pokazuje, że organy podatkowe nie wypracowały jednolitego podejścia.

Przykład: interpretacja Prezydenta Jaworzna

W interpretacji z 12 czerwca 2025 r. spółka wskazywała, że magazyny soli:

      • są zamkniętymi i zadaszonymi obiektami,
      • pełnią funkcję ochronną (zabezpieczenie soli przed zawilgoceniem),
      • ich podstawowym parametrem technicznym jest pojemność.

Jednocześnie spółka argumentowała, że obiekt spełnia przesłanki zarówno budynku, jak i budowli, jednak ze względu na funkcję i charakter magazynowania materiału sypkiego powinien być traktowany jako budowla.

Organ podatkowy nie podzielił tego stanowiska. Wskazał, że uznanie obiektu za budowlę jest zasadne jedynie wówczas, gdy został on zaprojektowany jako zbiornik, a jego podstawowym parametrem technicznym jest pojemność. W analizowanym przypadku uznano, że magazyn soli nie spełnia tych kryteriów i powinien być kwalifikowany jako budynek.

Stanowisko innych organów: dominujący kierunek

Podobne podejście zaprezentowały również inne organy podatkowe.

Prezydent Gliwic wskazał, że samo dostosowanie obiektu do przechowywania soli nie oznacza jeszcze, że jego podstawowym parametrem technicznym jest pojemność. W jego ocenie magazyn soli, nawet o kopułowej konstrukcji, pozostaje budynkiem, którego funkcją jest przechowywanie materiałów.

Z kolei Burmistrz Szczekocin uznał, że magazyn soli spełnia wszystkie przesłanki definicji budynku:

      • posiada dach i ściany,
      • jest trwale związany z gruntem,
      • wyposażony jest w instalacje,
      • jego podstawowym parametrem jest powierzchnia użytkowa.

Co istotne, organ powołał się przy tym na uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego z 2021 r., mimo że została ona wydana na gruncie poprzedniego stanu prawnego.

Podobnie wypowiedział się Prezydent Zabrza, który podkreślił, że możliwość ustalenia powierzchni użytkowej oraz spełnienie cech konstrukcyjnych budynku przesądza o jego kwalifikacji jako budynku. W jego ocenie sam sposób składowania soli (np. bezpośrednio na posadzce) nie wpływa na zmianę charakteru obiektu.

Odmienne stanowisko – interpretacja Prezydenta Raciborza

Na tle powyższych rozstrzygnięć wyróżnia się interpretacja Prezydenta Raciborza z 29 kwietnia 2025 r., w której magazyny soli zostały zakwalifikowane jako budowle.

Organ podzielił argumentację wnioskodawcy, zgodnie z którą:

      • obiekt służy do gromadzenia materiałów sypkich,
      • jego podstawowym parametrem technicznym jest pojemność (wyrażana np. w tonach).

W konsekwencji przyjęto, że magazyn spełnia przesłanki uznania go za budowlę, odstępując od dalszego szczegółowego uzasadnienia.

Gdzie leży problem?

Przedstawione interpretacje pokazują, że kluczowym punktem sporu jest ustalenie:
co stanowi podstawowy parametr techniczny magazynu – powierzchnia czy pojemność?

Organy uznające magazyny za budynki koncentrują się na:

      • cechach konstrukcyjnych,
      • możliwości określenia powierzchni użytkowej,
      • klasycznej funkcji magazynowej.

Z kolei podejście kwalifikujące je jako budowle akcentuje:

      • funkcję przechowywania materiałów sypkich,
      • znaczenie pojemności jako kluczowego parametru technicznego.

Nasze wnioski

W naszej ocenie zagadnienie to pozostaje wysoce ryzykowne dla podatników. Mimo przeważającej linii interpretacyjnej stanowiącej, że magazyny soli powinny być klasyfikowane jako budynek, naszym zdaniem taka klasyfikacja nie jest pozbawiona ryzykiem, widzimy bowiem argumenty przemawiające za uznaniem, że ich podstawowym parametrem jest pojemność.

Co dalej?

Jeżeli mają Państwo wątpliwości dotyczące opodatkowania magazynów lub innych obiektów w podatku od nieruchomości, warto przeanalizować sytuację jeszcze przed ewentualną kontrolą i rozważyć wystąpienie z wnioskiem o wydanie interpretacji indywidualnej, by zabezpieczyć swoje rozliczenia podatkowe.

Zmieniająca się praktyka organów pokazuje, że nawet pozornie oczywiste klasyfikacje mogą zostać zakwestionowane.

Magazyn wysokiego składowania

Podatek od nieruchomości jeszcze do niedawna był traktowany przez wielu podatników jako stosunkowo stabilny i przewidywalny obszar rozliczeń. Obecnie jednak sytuacja ta ulega wyraźnej zmianie. Co istotne, źródłem tej dynamiki nie są zmiany legislacyjne, lecz przede wszystkim zmieniająca się praktyka interpretacyjna organów podatkowych.

Punktem zwrotnym okazała się nowelizacja przepisów, która weszła w życie na początku 2025 r. To właśnie ona zapoczątkowała proces kształtowania się nowej linii interpretacyjnej, w ramach której organy coraz częściej odmiennie kwalifikują określone obiekty dla celów podatku od nieruchomości.

Problem, który dotyczy wielu podatników

W praktyce wielu podatników nadal posługuje się klasyfikacją przyjętą lata temu, bez dokonania aktualizacji przyjętej klasyfikacji w świetle nowych regulacji. Tymczasem zmiany z 2025 r. w niektórych przypadkach wprost rozszerzyły zakres opodatkowania, a w innych otworzyły pole do bardziej restrykcyjnej interpretacji przepisów przez organy.

Jednym z obszarów, w którym widać szczególnie wyraźną zmianę podejścia są magazyny wysokiego składowania.

Magazyn – budynek czy budowla?

Kwestia ta ma fundamentalne znaczenie praktyczne. Budynki są opodatkowane według powierzchni użytkowej, natomiast budowle według ich wartości. Różnica w wysokości podatku może być więc bardzo istotna.

W jednej z najnowszych interpretacji indywidualnych Prezydent Miasta Poznania zajął stanowisko, które może istotnie wpłynąć na praktykę rozliczeń w tym zakresie.

Sprawa dotyczyła magazynu wysokiego składowania wykorzystywanego do przechowywania piwa w butelkach, puszkach i kegach. Obiekt został posadowiony na fundamencie, posiadał dach, przegrody budowlane oraz instalacje techniczne, a więc na pierwszy rzut oka spełniał ustawowe cechy budynku.

Dodatkowo konstrukcja była wykorzystywana na podstawie umowy leasingu z możliwością jej demontażu po zakończeniu umowy.

Argumentacja podatnika

Wnioskodawca wskazywał, że obiekt spełnia wszystkie przesłanki uznania go za budynek:

    • jest trwale związany z gruntem,
    • posiada fundament, dach i wydzielone przegrody,
    • jego konstrukcja zapewnia stabilność i odporność na czynniki zewnętrzne.

Podkreślono również, że dokumentacja projektowa operuje kategoriami charakterystycznymi dla budynków (np. powierzchnia użytkowa), a nie dla obiektów takich jak zbiorniki, gdzie kluczowa jest pojemność.

W odniesieniu do kwestii określenia, kto jest podatnikiem podatku od nieruchomości od tego magazynu, argumentowano, że ze względu na leasingowy charakter konstrukcji i możliwość jej demontażu, właścicielem danego obiektu (a tym samym podatnikiem) jest finansujący.

Podejście organu podatkowego

Organ podatkowy przyjął jednak zupełnie inną perspektywę.

Choć nie kwestionował, że obiekt posiada cechy konstrukcyjne budynku, uznał, że decydujące znaczenie ma jego funkcja oraz parametry techniczne. W szczególności wskazano, że kluczowym parametrem magazynu jest jego kubatura, utożsamiona przez organ z pojemnością.

Zdaniem organu opakowania, w których przechowywane było piwo (puszki butelki, kegi) pełnią jedynie funkcję pomocniczą, natomiast zasadniczą funkcją obiektu jest magazynowanie dużych ilości płynów.

W konsekwencji organ uznał, że obiekt nie jest typowym budynkiem użytkowym, lecz pełni funkcję zbliżoną do zbiornika. To z kolei doprowadziło do jego zakwalifikowania jako budowli, a więc do opodatkowania obiektu według wartości początkowej (2% wartości początkowej).

Natomiast w odniesieniu do kolejnego pytania, tj. określenie podatnika podatku od nieruchomości – organ zgodził się ze stanowiskiem wnioskodawcy, że podatnikiem jest finansujący.

Dlaczego ta sprawa jest tak istotna?

Zaprezentowane stanowisko może mieć bardzo szerokie konsekwencje.

Jeżeli przyjąć logikę zaprezentowaną przez organ, to w skrajnych przypadkach możliwe byłoby uznanie za budowle także innych magazynów, w których przechowywane są:

    • produkty płynne,
    • materiały sypkie,
    • wyroby gotowe o określonych właściwościach fizycznych.

Taka interpretacja prowadziłaby do znaczącego rozszerzenia zakresu opodatkowania budowli, a tym samym do istotnego zwiększenia obciążeń podatkowych przedsiębiorców.

Na ten moment brak jest informacji, czy sprawa została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Należy jednak zakładać, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo dalszego sporu. Ewentualne rozstrzygnięcie sądu może mieć kluczowe znaczenie dla ukształtowania się praktyki w tym obszarze.

Co to oznacza dla przedsiębiorców?

W aktualnym stanie prawnym i interpretacyjnym nie można już bezrefleksyjnie opierać się na dotychczasowych klasyfikacjach.

Tym samym rekomendowane jest:

    • dokonanie przeglądu posiadanych nieruchomości i obiektów,
    • aktualizacja dokonanej przed laty klasyfikacji obiektów w oparciu o aktualne przepisy i praktykę interpretacyjną,
    • identyfikacja potencjalnych ryzyk podatkowych,
    • rozważenie zabezpieczenia swojego stanowiska poprzez interpretację indywidualną.

W wielu przypadkach różnica między uznaniem obiektu za budynek a budowlę może oznaczać wielokrotny wzrost zobowiązania podatkowego.