Opodatkowanie węzłów cieplnych

Prezydent Olszyna wydał w dniu 27 sierpnia 2025 r. niekorzystną interpretację indywidualną (sygn.: PL.310.2.2025) dot. opodatkowania węzłów cieplnych.  

Sprawa dotyczyła spółki, której działalność gospodarcza polega na wytwarzaniu, przesyłaniu i dystrybucji ciepła oraz świadczeniu usług eksploatacyjnych. W ramach tej działalności korzysta z infrastruktury ciepłowniczej obejmującej m.in. sieci ciepłownicze, kotły oraz węzły cieplne. 

Spółka zadała następujące pytania: 

    • Czy elementy konstrukcyjne budynku kotłowni, na których posadowione są kotły WR, stanowią odrębny od budynku przedmiot opodatkowania jako budowle? 
    • Czy węzły cieplne należy uznać za budowle w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, a jeśli tak – to czy powinny zostać zakwalifikowane jako urządzenia techniczne, o których mowa w art. 1a ust. 1 pkt 2 lit. d) u.p.o.l.? 

Spółka uzasadniła swoje stanowisko w następujący sposób: 

    • Węzły cieplne nie stanowią budowli w rozumieniu u.p.o.l., ponieważ są instalacjami budynkowymi pełniącymi funkcję służebną wobec budynków i umożliwiającymi ich użytkowanie zgodnie z przeznaczeniem. 
    • Węzły cieplne nie powstają w procesie budowlanym, lecz są produkowane jako kompletne urządzenia w wyspecjalizowanych zakładach i jedynie montowane w obiektach, co w świetle orzecznictwa sądów administracyjnych (III FSK 2650/21, I SA/Gd 550/23) wyklucza ich uznanie za budowle. 
    • Węzły cieplne nie są elementami sieci ciepłowniczych i nie warunkują ich funkcjonowania, a jedynie łączą niezależne sieci należące do spółki i odbiorców usług. 

W konsekwencji spółka uznawała, że węzły cieplne pozostają poza zakresem opodatkowania podatkiem od nieruchomości. Alternatywnie dopuszczała ich kwalifikację jako urządzeń technicznych, o których mowa w art. 1a ust. 1 pkt 2 lit. d u.p.o.l., wyłącznie w zakresie części budowlanych. 

Stanowisko organu podatkowego: 

    • Węzły cieplne nie stanowią instalacji budynku zapewniającej jego użytkowanie zgodnie z przeznaczeniem, lecz są innymi urządzeniami technicznymi, które nie wchodzą w zakres przedmiotu opodatkowania jako element budynku. 
    • Zgodnie z przepisami regulującymi systemy ciepłownicze oraz prawa budowlanego, węzły cieplne nie są elementem instalacji odbiorczej ani instalacji grzewczej budynku, lecz funkcjonują pomiędzy siecią ciepłowniczą a instalacją budynku. 
    • Węzły cieplne są urządzeniami technicznymi bezpośrednio związanymi z siecią ciepłowniczą i niezbędnymi do jej prawidłowego funkcjonowania, gdyż umożliwiają realizację procesu dostarczania ciepła do odbiorców. 
    • Węzły cieplne są wznoszone w wyniku robót budowlanych, gdyż ich montaż odbywa się w specjalnie przygotowanych pomieszczeniach, z zastosowaniem przepisów Prawa budowlanego, warunków technicznych oraz właściwych norm technicznych. 

W konsekwencji organ zakwalifikował węzły cieplne jako budowle w postaci urządzeń budowlanych – innych urządzeń technicznych, o których mowa w art. 1a ust. 1 pkt 2 lit. c u.p.o.l., co wyklucza ich kwalifikację na podstawie lit. d tego przepisu. 

Wnioskodawca nie zgodził się z tym podejściem i zaskarżył do WSA tę interpretację. Niestety WSA w Olsztynie wyrokiem z dnia 9 grudnia 2025 r., o sygn.: I SA/Ol 467/25 zajął niekorzystne stanowisko dla wnioskodawcy oddalając skargę.  

WSA przedstawił następujące argumenty: 

    • Twierdzenia spółki o nierozerwalnym związku węzłów cieplnych z budynkami nie znajdują potwierdzenia w opisie stanu faktycznego, a sam fakt lokalizacji urządzenia w budynku nie wyklucza jego kwalifikacji jako budowli. 
    • Węzeł cieplny jest samodzielnym urządzeniem technicznym łączącym sieć ciepłowniczą z instalacją wewnętrzną budynku, pełniącym funkcję regulacyjną i bezpieczeństwa, niebędącym elementem instalacji budynku, lecz źródłem ciepła. 
    • Węzeł cieplny jest bezpośrednio i funkcjonalnie związany z ciepłociągiem oraz niezbędny do jego użytkowania zgodnie z przeznaczeniem, co uzasadnia jego kwalifikację jako urządzenia budowlanego w rozumieniu art. 1a ust. 1 pkt 2 lit. c u.p.o.l. 
    • Montaż węzłów cieplnych stanowi roboty budowlane w rozumieniu u.p.o.l., a fakt braku obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę lub zgłoszenia nie wyklucza ich objęcia reżimem prawa budowlanego ani opodatkowania jako budowli, nawet jeśli są zlokalizowane wewnątrz budynku. 

Nasze argumenty: 

    • Kluczowe znaczenie powinna mieć każdorazowo analiza funkcji, jaką węzeł cieplny pełni w konkretnym stanie faktycznym. Jeżeli jego podstawowym zadaniem jest zapewnienie ogrzewania budynku i umożliwienie jego użytkowania zgodnie z przeznaczeniem, zasadna jest kwalifikacja węzła jako elementu instalacji budynkowej, a nie odrębnej budowli. Dopiero w sytuacji, gdy węzeł pełni funkcję autonomiczną, niezależną od budynku i związaną bezpośrednio z eksploatacją sieci ciepłowniczej, możliwe byłoby rozważanie jego klasyfikacji jako budowli w rozumieniu u.p.o.l. 
    • Przy ocenie, czy montaż węzła cieplnego stanowi roboty budowlane, należy mieć na uwadze, że to u.p.o.l. posługuje się pojęciem „montażu”, jednocześnie odsyłając w tym zakresie do przepisów Prawa budowlanego. Problem polega na tym, że Prawo budowlane, choć operuje tym pojęciem w definicji robót budowlanych, nie nadaje mu samodzielnej, normatywnej treści. W konsekwencji zakres znaczeniowy „montażu” pozostaje nieostry i podatny na bardzo szeroką wykładnię, co rodzi ryzyko uznawania za roboty budowlane czynności polegających wyłącznie na instalacji gotowych urządzeń technicznych wytworzonych w procesie produkcyjnym. 
    • Spór dotyczący węzłów cieplnych nie ma charakteru jednostkowego. Analogiczne problemy klasyfikacyjne dotyczą wielu obiektów technicznych i technologicznych, co w praktyce istotnie utrudnia prawidłową ewidencję majątku na potrzeby podatku od nieruchomości i zwiększa ryzyko sporów z organami podatkowymi.  
    • Do odpowiedniej klasyfikacji konieczna jest każdorazowa indywidualna analiza danego przypadku, funkcji jakie pełni i umiejscowienia – nie ma uniwersalnych reguł, które pozwoliłyby na automatyczną klasyfikację tego typu obiektów.   

Ten ciekawy wyrok WSA w Olsztynie nie jest korzystny dla podatników, podobnie jak wyrok WSA w Lublinie z dnia 3 grudnia 2025 r. (o sygn.: I SA/Lu 470/25) dotyczący również opodatkowania węzłów cieplnych (wciąż czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku). Obecnie pozostaje nam czekać na rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego w tych sprawach. 

Kluczowe orzeczenie NSA

Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) dnia 18 lutego 2025 r. wydał kluczowe orzeczenie (sygn. akt II FSK 878/23), w którym po raz pierwszy potwierdził możliwość dokonywania wstecznej korekty w zakresie oświadczenia o wyborze metody rozliczania różnic kursowych.

Spółka działająca w branży leasingowej, przez lata rozliczająca różnice kursowe według metody rachunkowej, zdecydowała się z końcem 2019 roku na zmianę podejścia. W zeznaniu CIT-8 za rok 2019 Spółka formalnie zadeklarowała przejście na metodę podatkową. Przyczyną tej decyzji były duże wahania kursów walut oraz specyfika metody rachunkowej, która przewiduje ujęcie w wyniku podatkowym m.in. różnice kursowe z wyceny składników aktywów i pasywów wyrażonych w walutach obcych. Spółka uznała, że metoda podatkowa skupiająca się wyłącznie na zrealizowanych różnicach kursowych będzie bardziej korzystna podatkowo, wobec czego zgodnie z wymogami zaznaczyła odpowiedź „Tak” w odpowiednim polu CIT-8, tym samym potwierdzając rezygnację z metody rachunkowej.

W praktyce jednak okazało się, że zmiana pociągnęła za sobą poważne trudności organizacyjne. Duża liczba kontraktów zawieranych w walucie euro i ograniczone możliwości systemu księgowego spowodowały znaczne obciążenie służb finansowo-księgowych. W efekcie Spółka postanowiła powrócić do wcześniejszego rozwiązania – metody rachunkowej – i w tym celu wystąpiła z wnioskiem o interpretację indywidualną, aby potwierdzić możliwość ponownego zastosowania tej metody w przyszłych latach. W ocenie Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej korekta deklaracji nie może dotyczyć takiego elementu jak wybór metody rozliczania różnic kursowych. Organ uznał, że korekta mogłaby dotyczyć jedynie błędów wpływających na wysokość zobowiązania podatkowego, nadpłatę, zwrot podatku lub inne dane zawarte w deklaracji – ale nie wyboru metody.

Spółka nie zgodziła się z tą interpretacją i złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Sąd przyznał rację Spółce, uchylając zaskarżoną interpretację.

„Rację ma skarżąca spółka, iż skorygowanie deklaracji polega na złożeniu deklaracji tego samego rodzaju co deklaracja korygowana, ale o innej treści. Obowiązujące przepisy nie ograniczają możliwości złożenia korekt deklaracji tylko do sytuacji błędnego sporządzenia pierwotnego rozliczenia. Twierdzenia dyrektora KIS w tym zakresie nie znajdują oparcia w obowiązujących przepisach prawa i są sprzeczne z art. 81 ordynacji podatkowej interpretowanym z uwzględnieniem art. 9b ustawy o CIT” – orzekł WSA (wyrok z dnia 31 stycznia 2023 r., sygn. akt III SA/Wa 2221/22)

W ocenie sądu stanowisko Dyrektora KIS było sprzeczne z przepisami Ordynacji podatkowej oraz ustawą o CIT. Jednakże, sprawa na tym się nie zakończyła – organ podatkowy zaskarżył wyrok WSA w całości, składając skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Stanowisko NSA

Naczelny Sąd Administracyjny w pełni podzielił pogląd Sądu I instancji, tym samym potwierdzając możliwość korygowania oświadczenia dotyczącego stosowania różnic kursowych.

NSA zaznaczył, że tego typu oświadczenie stanowi integralną część deklaracji podatkowej i podlega korekcie na takich samych zasadach jak inne jej elementy, takie jak wysokość przychodów czy kosztów. Ustawodawca nie wprowadził ograniczenia, które pozwalałoby korygować jedynie błędy zawarte w deklaracji, co oznacza, że możliwe jest także korygowanie zamieszczonych w niej oświadczeń woli.

Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że uprawnienie do złożenia korekty zeznania/deklaracji nie jest ograniczane w sposób wskazujący na to, że korekcie mogą podlegać jedynie wybrane elementy zeznania/deklaracji. Korekcie może zatem podlegać każdy element, w tym oświadczenia woli.” – wskazuje NSA.

„Należy (…) opowiedzieć się za prawną dopuszczalnością złożenia korekty w zakresie oświadczenia dotyczącego rezygnacji ze stosowanej metody rozliczania różnic kursowych, w odniesieniu do zakończonych lat podatkowych.” – wskazuje NSA w uzasadnieniu

Podsumowanie

Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że każda deklaracja podatkowa może zostać skorygowana w pełnym zakresie, o ile przepisy nie stanowią inaczej.

Oznacza to, że podatnicy mają możliwość zmiany wszelkich oświadczeń woli zawartych w deklaracjach podatkowych, także wstecznie.

To orzeczenie ma kluczowe znaczenie dla wszystkich podatników CIT, ale nie tylko!

Węzeł RPD w JPK_KR_PD – nowa „przejściówka”?

Czy węzeł RPD w JPK_KR_PD to nowa „przejściówka”?

Podatnicy przygotowujący się do wdrożenia struktur JPK_CIT z pewnością spotkają się z pojęciem węzła RPD (Rozliczenie Podatku Dochodowego). Choć dla wielu użytkowników systemów finansowo-księgowych to po prostu kolejna techniczna sekcja w pliku XML, w rzeczywistości RPD stanowi istotny element łączący świat księgowy z podatkowym.

To właśnie w tym miejscu dokonuje się „przejścia” między wynikiem finansowym a wynikiem podatkowym, który ostatecznie znajduje odzwierciedlenie w deklaracji podatkowej.

W praktyce oznacza to, że węzeł RPD zastępuje dotychczasowe przejściówki np. arkusze czy zestawienia pomocnicze przygotowywane ręcznie przez księgowych i doradców podatkowych.

Od przejściówek do ustrukturyzowanego raportowania.

Na ten moment przedsiębiorcy często korzystają z „przejściówek” (zazwyczaj w Excelu), za pomocą których wyliczana jest podstawa opodatkowania podatkiem dochodowym oraz ustalana jest wartość tzw. niepodatkowych kosztów i przychodów.

Jednak wraz z rozwojem struktur JPK_CIT wprowadzono nowe rozwiązanie systemowe – węzeł RPD, którego celem jest zintegrowanie rozliczeń podatkowych bezpośrednio w strukturze pliku JPK_KR_PD. Dzięki temu dane dotyczące podatku dochodowego nie będą jedynie elementem pomocniczym, lecz pełnoprawną częścią raportu składanego fiskusowi.

Jak działa węzeł RPD?

Węzeł RPD (Rozliczenie Podatku Dochodowego) został zaprojektowany tak, aby pokazywać różnice pomiędzy wynikiem finansowym brutto z ksiąg rachunkowych a wynikiem podatkowym.

W praktyce obejmuje on elementy pozwalające ustalić podstawę opodatkowania, w tym m.in.:

    • przychody podatkowe (z działalności operacyjnej, finansowej i innych źródeł),
    • przychody z nieodpłatnych lub częściowo odpłatnych świadczeń,
    • koszty uzyskania przychodów,
    • korekty podatkowe dotyczące leasingu, rezerw, amortyzacji,
    • różnice przejściowe i trwałe,
    • straty z lat ubiegłych,
    • oraz inne elementy wpływające na dochód lub stratę podatkową.

Węzeł RPD nie rozróżnia przychodów i kosztów na zyski kapitałowe i pozostałe źródła, a dane mają charakter skonsolidowany. Celem jest pokazanie całego rozliczenia podatku dochodowego na zasadach ogólnych. Na ten moment kwoty ujmowane  w węźle RPD będą wpisywane w sposób manualny.

Kiedy wypełnia się węzeł RPD?

Jedną z najczęściej pojawiających się wątpliwości jest to, w jakich plikach JPK_KR_PD należy uzupełniać dane w węźle RPD.

Zgodnie z obowiązującymi zasadami: węzeł RPD należy wypełnić wyłącznie w pliku domykającym dany okres raportowy, czyli w JPK obejmującym ostatni dzień roku podatkowego; w plikach cząstkowych (np. za miesiące 1–11) należy wykazywać wartość „0”.

Dane w węźle RPD mają charakter roczny, nawet jeśli pliki JPK_KR_PD są generowane miesięcznie.

Węzeł RPD a CIT-8 – spójność wyniku podatkowego.

Węzeł RPD pełni kluczową funkcję z punktu widzenia zgodności danych przesyłanych w JPK_CIT z deklaracją CIT-8. Zawarte w nim informacje pokazują, jak z wyniku księgowego brutto wyliczono podstawę opodatkowania, czyli w praktyce odzwierciedlają tzw. „rachunek podatkowy” spółki.

Organy podatkowe po raz pierwszy uzyskują pełną, ustrukturyzowaną informację o sposobie wyliczania wartości podstawy opodatkowania CIT w tym o zasadach przypisywania poszczególnych wydatków lub przysporzeń m.in. do trwałych czy przejściowych różnic. Do tej pory fiskus otrzymywał jedynie zbiorczą informację o wartości kosztów i przychodów niepodatkowych, bez podziału na poszczególne kategorie.

Dla podatników natomiast węzeł RPD stanie się punktem kontrolnym pomagającym zweryfikować, czy różnice pomiędzy wynikiem podatkowym a bilansowym zostały prawidłowo skalkulowane, a wartości wykazane w CIT-8 są zgodne z danymi w JPK.

Węzeł RPD a znaczniki podatkowe – czy jedno wynika z drugiego?

W praktyce oba te elementy w dużej mierze się zazębiają. Znaczniki stanowią podstawę do kalkulacji RPD. Jednak obecnie węzeł RPD obejmuje szerszy zakres informacji, dlatego nie wystarczy samo powiązanie znaczników z RPD.

Część danych, zwłaszcza dotyczących korekt podatkowych, nieodpłatnych świadczeń czy rozliczenia straty z lat ubiegłych nie „zazębia się” z nadawanymi znacznikami podatkowymi, a tym samym wymaga „ręcznej” kalkulacji oraz manualnego uwzględniania w węźle RDP.

Podsumowanie

Wprowadzenie węzła RPD w JPK_CIT to znaczący krok w stronę pełnej automatyzacji raportowania podatku dochodowego.

RPD zastępuje dotychczasowe przejściówki i arkusze Excel, integrując dane księgowe i podatkowe w jednym spójnym pliku.

Warto już teraz zweryfikować, czy w systemie księgowym prawidłowo przypisano znaczniki kont podatkowych oraz czy dane z węzła RPD są zgodne z kalkulacją podatku dochodowego za dany rok.

RPD to nie tylko nowy węzeł techniczny, to nowy standard sprawozdawczości podatkowej, który zbliża nas do bardziej przejrzystego i cyfrowego modelu raportowania. Organy podatkowe zyskują nowe narzędzia analityczne i z pewnością będą z nich korzystać, w tym dzięki RPD otrzymają możliwość łatwiejszej weryfikacji następujących kwestii:

    • zasady kwalifikacji kosztów do kategorii koszty bezpośrednie/pośrednie,
    • zakres wydatków wyłączonych z kosztów uzyskania przychodu,
    • prawidłowość ujmowania przejściowych różnic podatkowo-bilansowych,
    • kwalifikacja przychodów z tytułu nieodpłatnych świadczeń,
    • stosowanie limitu wyłącznie z kosztów podatkowych kosztów finansowania dłużnego.

W razie potrzeby wspieramy naszych Klientów m.in. w zakresie:

    • prawidłowego przypisywania znaczników podatkowych do kont księgowych (oraz weryfikacji ich dotychczasowego przyporządkowania),
    • analizy i klasyfikacji kosztów – w tym przyporządkowania do kosztów bezpośrednich i pośrednich,
    • identyfikacji wydatków wyłączonych z kosztów uzyskania przychodów,
    • ujmowania różnic podatkowo-bilansowych,
    • ustalania zasad kwalifikacji przychodów z tytułu nieodpłatnych świadczeń,
    • prawidłowego stosowania limitu kosztów finansowania dłużnego.

Nowe uprawnienia PIP

Od 1 stycznia 2026 roku w życie wejdzie jedna z największych zmian dotyczących rynku pracy i rozliczeń podatkowych ostatnich lat. Państwowa Inspekcja Pracy otrzyma nowe uprawnienie – możliwość administracyjnego przekwalifikowania umów B2B i cywilnoprawnych na umowy o pracę, jeśli inspektor stwierdzi, że faktyczny sposób wykonywania pracy ma cechy stosunku pracy. Decyzje PIP będą natychmiast wykonalne, co oznacza, że skutki prawne pojawią się od razu, zanim przedsiębiorca zdąży złożyć odwołanie do sądu. W praktyce może to spowodować prawdziwy chaos w rozliczeniach podatkowych oraz wielokrotne korekty zeznań i zaliczek.

Nowe przepisy mają służyć uszczelnieniu systemu i ograniczeniu tzw. fikcyjnych B2B, które rząd ocenia na straty rzędu dwóch miliardów złotych rocznie. Przekwalifikowanie umowy na etat będzie wiązało się z koniecznością opłacania składek ZUS i NFZ oraz zaliczek na PIT od wynagrodzenia pracownika. Skutki wsteczne są jeszcze bardziej dotkliwe – jeśli decyzja PIP stanie się ostateczna, pracodawca będzie musiał uregulować zaległe składki i podatki za okres nawet kilku lat, a potrącenie należności od byłych kontraktorów jest w praktyce bardzo trudne. W przypadku kontraktu B2B o wartości 10 tysięcy złotych miesięcznie zaległość może sięgnąć nawet 360 tysięcy złotych za trzy lata.

Zmiany będą miały też poważne konsekwencje dla VAT. Przekwalifikowanie umowy może wymusić korektę deklaracji, a faktury wystawione wcześniej przez przedsiębiorcę mogą zostać uznane za „puste”, co ograniczy możliwość odzyskania zapłaconego podatku. Dodatkowo, odbiorcy usług mogą stracić prawo do odliczenia VAT naliczonego. W praktyce oznacza to, że firmy muszą liczyć się z dodatkowymi kosztami i ryzykiem podatkowym, które nie kończy się w dniu decyzji PIP.

Dla przedsiębiorców przekształcenie umów cywilnoprawnych na etaty oznacza podwójne obciążenie – dopłaty za przeszłość i wyższe koszty w przyszłości. Dla domniemanych pracowników przekwalifikowanie skutkuje spadkiem wynagrodzenia netto, sięgającym 10–20 procent, ponieważ umowa o pracę wiąże się z pełnymi składkami i mniej korzystnymi zasadami opodatkowania PIT w porównaniu z B2B. Koszty pracodawcy rosną nawet o 30–40 procent, a znikają wszelkie preferencje podatkowe i składkowe, z których wcześniej korzystał kontraktor.

Największe zagrożenie wynika z natychmiastowej wykonalności decyzji PIP. Już od dnia jej doręczenia przedsiębiorca musi rozliczać współpracownika jak pracownika etatowego, a jeśli decyzja zostanie później uchylona przez sąd, konieczne będzie przywrócenie wcześniejszych rozliczeń, co oznacza kolejne korekty, zwroty i wyjaśnienia z fiskusem. Choć projekt ustawy wciąż jest procedowany, kierunek zmian jest jasny – uszczelnienie rynku i szerokie kontrole B2B. Już dziś firmy powinny przeanalizować swoje modele współpracy, ocenić ryzykowne umowy i przygotować się na możliwe korekty oraz wzrost kosztów, ponieważ skutki podatkowe nowych uprawnień PIP mogą być bardzo dotkliwe zarówno w krótkim, jak i długim terminie.

Czerwone flagi w umowach B2B

Ostatni czas przynosi gorące dyskusje wokół planowanych zmian w uprawnieniach Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). Coraz więcej wskazuje na to, że PIP może zyskać możliwość reklasyfikacji współpracy B2B na stosunek pracy.

To dobry moment, by przyjrzeć się swoim umowom!

Dla przedsiębiorców współpracujących w formule B2B kluczowe jest dogłębne zrozumienie, które elementy umowne mogą wzbudzić zainteresowanie kontrolujących i stanowić dowód na to, że faktycznie wykonywana praca wykazuje cechy stosunku pracy. Jest to fundamentalny problem na styku prawa pracy i prawa podatkowego. Potencjalna reklasyfikacja relacji wiąże się ze skutkami finansowymi (w tym zaległe składki publicznoprawne i obciążenia podatkowe), które mogą być odczuwalne dla obu stron umowy.

Uwaga: Ryzyko to zbiór elementów

Wskazane poniżej trzy „czerwone flagi” to jedynie wierzchołek góry lodowej. Ocena charakteru współpracy jest procesem złożonym i wieloaspektowym. Samo usunięcie tych konkretnych zapisów z umowy nie eliminuje ryzyka.

PIP nie ograniczy się jedynie do analizy treści umowy. Będzie badać również rzeczywisty sposób wykonywania współpracy – to jak relacja funkcjonuje na co dzień. Nawet idealnie skonstruowana umowa może zostać zakwestionowana, jeśli praktyka jej realizacji będzie nosiła znamiona stosunku pracy (np. codzienne, sztywne godziny pracy, stały nadzór).

W związku z analizą ryzyka, poniżej przedstawiamy wybrane, najczęściej identyfikowane elementy umowne, których obecność znacząco podnosi prawdopodobieństwo uznania stosunku współpracy za stosunek pracy. Elementem krytycznym, poszukiwanym przez organy kontrolne, jest m.in. podporządkowanie, stanowiące jedną z kluczowych i konstytutywnych cech stosunku pracy.

  1. Płatny urlop i zwolnienie chorobowe

Umowa B2B (cywilnoprawna) powinna opierać się na zasadzie ekwiwalentności świadczeń. Wprowadzenie zapisów gwarantujących płatny urlop wypoczynkowy czy płatne „zwolnienie chorobowe” jest silną przesłanką świadczącą o pracowniczym charakterze relacji.

  1. Konieczność wykonywania pracy w określonym miejscu i czasie

Jedną z fundamentalnych cech działalności gospodarczej (B2B) jest samodzielność i brak podporządkowania. Wymaganie przestrzegania sztywno określonych godzin pracy w ściśle wskazanym miejscu upodabnia tę relację do umowy o pracę. Pamiętaj – to ryzyko gospodarcze i organizacja czasu stanowią o B2B, a nie stała dyżurka.

  1. Konieczność osobistego wykonywania pracy

W umowie B2B kluczową rolę odgrywa brak wyłączności osobistego świadczenia – kontrahent powinien mieć możliwość posłużenia się osobami trzecimi (podwykonawcami). Wymóg wyłącznego osobistego wykonywania zlecenia przez konkretnego przedsiębiorcę jest kolejną z podstawowych cech stosunku pracy.

Jak się przygotować na zmiany i minimalizować ryzyko?

Zbliżające się zmiany to sygnał, że dotychczasowe, często bardzo luźne podejście do umów B2B może stać się bardzo kosztowne. Reklasyfikacja może prowadzić do konieczności zapłaty zaległych składek ZUS, podatku dochodowego wraz z odsetkami oraz potencjalnymi karami.

Chcesz dowiedzieć się, jak w świetle nowych uprawnień PIP zweryfikować swoje umowy B2B, jakie są wszystkie przesłanki reklasyfikacji oraz jak zminimalizować ryzyko kontroli i jej negatywnych skutków, biorąc pod uwagę zarówno zapisy, jak i praktykę?

Zapraszamy na bezpłatny webinar pt: Czy PIP zdecyduje za Ciebie? Podatkowy wymiar przekształcania umów B2B. 

Termin: 3 grudnia, godz. 11:00

Link do zapisów: https://forms.office.com/e/hb4zpMZVX3

Zapraszamy!