Magazyn wysokiego składowania

Podatek od nieruchomości jeszcze do niedawna był traktowany przez wielu podatników jako stosunkowo stabilny i przewidywalny obszar rozliczeń. Obecnie jednak sytuacja ta ulega wyraźnej zmianie. Co istotne, źródłem tej dynamiki nie są zmiany legislacyjne, lecz przede wszystkim zmieniająca się praktyka interpretacyjna organów podatkowych.

Punktem zwrotnym okazała się nowelizacja przepisów, która weszła w życie na początku 2025 r. To właśnie ona zapoczątkowała proces kształtowania się nowej linii interpretacyjnej, w ramach której organy coraz częściej odmiennie kwalifikują określone obiekty dla celów podatku od nieruchomości.

Problem, który dotyczy wielu podatników

W praktyce wielu podatników nadal posługuje się klasyfikacją przyjętą lata temu, bez dokonania aktualizacji przyjętej klasyfikacji w świetle nowych regulacji. Tymczasem zmiany z 2025 r. w niektórych przypadkach wprost rozszerzyły zakres opodatkowania, a w innych otworzyły pole do bardziej restrykcyjnej interpretacji przepisów przez organy.

Jednym z obszarów, w którym widać szczególnie wyraźną zmianę podejścia są magazyny wysokiego składowania.

Magazyn – budynek czy budowla?

Kwestia ta ma fundamentalne znaczenie praktyczne. Budynki są opodatkowane według powierzchni użytkowej, natomiast budowle według ich wartości. Różnica w wysokości podatku może być więc bardzo istotna.

W jednej z najnowszych interpretacji indywidualnych Prezydent Miasta Poznania zajął stanowisko, które może istotnie wpłynąć na praktykę rozliczeń w tym zakresie.

Sprawa dotyczyła magazynu wysokiego składowania wykorzystywanego do przechowywania piwa w butelkach, puszkach i kegach. Obiekt został posadowiony na fundamencie, posiadał dach, przegrody budowlane oraz instalacje techniczne, a więc na pierwszy rzut oka spełniał ustawowe cechy budynku.

Dodatkowo konstrukcja była wykorzystywana na podstawie umowy leasingu z możliwością jej demontażu po zakończeniu umowy.

Argumentacja podatnika

Wnioskodawca wskazywał, że obiekt spełnia wszystkie przesłanki uznania go za budynek:

    • jest trwale związany z gruntem,
    • posiada fundament, dach i wydzielone przegrody,
    • jego konstrukcja zapewnia stabilność i odporność na czynniki zewnętrzne.

Podkreślono również, że dokumentacja projektowa operuje kategoriami charakterystycznymi dla budynków (np. powierzchnia użytkowa), a nie dla obiektów takich jak zbiorniki, gdzie kluczowa jest pojemność.

W odniesieniu do kwestii określenia, kto jest podatnikiem podatku od nieruchomości od tego magazynu, argumentowano, że ze względu na leasingowy charakter konstrukcji i możliwość jej demontażu, właścicielem danego obiektu (a tym samym podatnikiem) jest finansujący.

Podejście organu podatkowego

Organ podatkowy przyjął jednak zupełnie inną perspektywę.

Choć nie kwestionował, że obiekt posiada cechy konstrukcyjne budynku, uznał, że decydujące znaczenie ma jego funkcja oraz parametry techniczne. W szczególności wskazano, że kluczowym parametrem magazynu jest jego kubatura, utożsamiona przez organ z pojemnością.

Zdaniem organu opakowania, w których przechowywane było piwo (puszki butelki, kegi) pełnią jedynie funkcję pomocniczą, natomiast zasadniczą funkcją obiektu jest magazynowanie dużych ilości płynów.

W konsekwencji organ uznał, że obiekt nie jest typowym budynkiem użytkowym, lecz pełni funkcję zbliżoną do zbiornika. To z kolei doprowadziło do jego zakwalifikowania jako budowli, a więc do opodatkowania obiektu według wartości początkowej (2% wartości początkowej).

Natomiast w odniesieniu do kolejnego pytania, tj. określenie podatnika podatku od nieruchomości – organ zgodził się ze stanowiskiem wnioskodawcy, że podatnikiem jest finansujący.

Dlaczego ta sprawa jest tak istotna?

Zaprezentowane stanowisko może mieć bardzo szerokie konsekwencje.

Jeżeli przyjąć logikę zaprezentowaną przez organ, to w skrajnych przypadkach możliwe byłoby uznanie za budowle także innych magazynów, w których przechowywane są:

    • produkty płynne,
    • materiały sypkie,
    • wyroby gotowe o określonych właściwościach fizycznych.

Taka interpretacja prowadziłaby do znaczącego rozszerzenia zakresu opodatkowania budowli, a tym samym do istotnego zwiększenia obciążeń podatkowych przedsiębiorców.

Na ten moment brak jest informacji, czy sprawa została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Należy jednak zakładać, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo dalszego sporu. Ewentualne rozstrzygnięcie sądu może mieć kluczowe znaczenie dla ukształtowania się praktyki w tym obszarze.

Co to oznacza dla przedsiębiorców?

W aktualnym stanie prawnym i interpretacyjnym nie można już bezrefleksyjnie opierać się na dotychczasowych klasyfikacjach.

Tym samym rekomendowane jest:

    • dokonanie przeglądu posiadanych nieruchomości i obiektów,
    • aktualizacja dokonanej przed laty klasyfikacji obiektów w oparciu o aktualne przepisy i praktykę interpretacyjną,
    • identyfikacja potencjalnych ryzyk podatkowych,
    • rozważenie zabezpieczenia swojego stanowiska poprzez interpretację indywidualną.

W wielu przypadkach różnica między uznaniem obiektu za budynek a budowlę może oznaczać wielokrotny wzrost zobowiązania podatkowego.

Reforma PIP 2026

Dnia 13 marca 2026 r. na biurko Prezydenta trafiła nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. W ostatecznej wersji nowelizacji utrzymano część z najgłośniejszych rozwiązań, w tym możliwość wydawania przez inspektorów pracy decyzji administracyjnych przekształcających umowy cywilnoprawne w umowy o pracę.

Na czym polegają kluczowe zmiany?

Nowe kompetencje PIP: przekształcanie umów w stosunek pracy decyzją administracyjną.

Projekt nowelizacji przewiduje nadanie Państwowej Inspekcji Pracy uprawnień do przekształcania umów cywilnoprawnych w umowy o pracę co jest niewątpliwie najbardziej kontrowersyjną zmianą, szeroko dyskutowaną od samego początku zapowiedzi zmian w PIP.

W praktyce oznacza to odejście od dotychczasowego modelu, w którym rozstrzygnięcie tej kwestii wymagało skierowania sprawy do sądu pracy. Nowe rozwiązanie znacząco przyspiesza proces weryfikacji form zatrudnienia i wzmacnia kompetencje organów kontrolnych.

Jednocześnie ustawodawca przewidział procedurę o charakterze „naprawczym”. Przed wydaniem decyzji inspektor powinien wskazać zidentyfikowane nieprawidłowości oraz umożliwić ich usunięcie. Dopiero brak reakcji przedsiębiorcy otwiera drogę do wszczęcia formalnego postępowania – zakończonego wydaniem decyzji albo skierowaniem sprawy do sądu.

Z perspektywy przedsiębiorców istotne znaczenie ma również możliwość zakwestionowania rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji. Wniesienie odwołania do sądu pracy wraz z wnioskiem o jego uchylenie podlegać będzie rozpoznaniu w trybie pilnym, co w praktyce stworzy realną szansę na wstrzymanie wykonalności decyzji inspektora.

Rozwiązanie to istotnie ograniczy ryzyko natychmiastowego powstania obciążeń finansowych, które na etapie postępowania odwoławczego mogą okazać się nieuzasadnione.

Na uwagę zasługuje również to, że w toku postępowania uwzględniana będzie wola stron, o ile nie pozostaje ona w sprzeczności z przepisami prawa pracy ani nie zmierza do ich obejścia.

Zgodnie z założeniami przedsiębiorca zachowa możliwość dostosowania modelu współpracy już na etapie kontroli, tak aby wyeliminować elementy charakterystyczne dla stosunku pracy. Należy jednak podkreślić, że ocena, czy podjęte działania stanowią rzeczywistą zmianę modelu współpracy, czy jedynie próbę obejścia przepisów, będzie miała charakter oceny i w praktyce może budzić istotne wątpliwości interpretacyjne

Od kiedy powstaje stosunek pracy według decyzji PIP?

Projekt zawiera bardzo istotne ograniczenie dla przedsiębiorców i pracowników. Jednak w odróżnieniu od wcześniejszej wersji projektu decyzja PIP nie może ustalać stosunku pracy wstecz, lecz co do zasady powoduje jego powstanie dopiero od dnia wydania decyzji.

W praktyce oznacza to, że nawet jeśli współpraca B2B trwała kilka lat, decyzja PIP będzie wywoływać skutki na przyszłość. Wyjątek przewidziano w sytuacji, gdy w trakcie kontroli przedsiębiorca rozwiąże umowę cywilnoprawną lub faktycznie zakończy współpracę. W takim przypadku za datę zawarcia umowy o pracę uznaje się dzień rozpoczęcia kontroli przez PIP.

Rozwiązanie to znacząco ogranicza potencjalne skutki finansowe decyzji inspektora, w szczególności w zakresie składek ZUS czy roszczeń pracowniczych.

Kiedy możliwe będzie ustalenie stosunku pracy wstecz?

Projekt przewiduje jednak mechanizm, który ma umożliwić ustalenie stosunku pracy za wcześniejszy okres. Mianowicie, jeżeli konieczne jest ustalenie istnienia stosunku pracy za okres wcześniejszy niż możliwy do objęcia decyzją, okręgowy inspektor pracy może skierować powództwo do sądu pracy.

W praktyce oznacza to, że:

    • decyzja PIP będzie działać głównie na przyszłość,
    • pełne ustalenie historii zatrudnienia może nastąpić dopiero w postępowaniu sądowym.

Takie rozwiązanie stanowi swego rodzaju kompromis pomiędzy postulatem zwiększenia skuteczności kontroli a zachowaniem roli sądów pracy jako organów rozstrzygających spory dotyczące zatrudnienia.

W praktyce można się spodziewać, że jeżeli kontrola przeprowadzona u przedsiębiorcy wykaże znaczne naruszenia trwające potencjalnie od lat, sprawa będzie kierowana do sądów.

Projekt nie określa wprost, za jaki okres wstecz sąd może ustalić istnienie stosunku pracy. W praktyce jednak znaczenie ma trzyletni termin przedawnienia roszczeń pracowniczych, który ogranicza możliwość dochodzenia świadczeń finansowych za wcześniejsze okresy (art. 291 § 1 Kodeksu pracy).

Czy abolicja ma zastosowanie do ewentualnej odpowiedzialności na gruncie podatkowo-składkowym?

Projekt przewiduje także rozwiązanie, które można określić jako quasi-abolicję. Warto jednak podkreślić, że abolicja, która została przewidziana przez projekt odnosi się jedynie do wybranych sankcji z Kodeksu pracy, m.in.: sankcji za zawarcie umowy cywilnoprawnej zamiast umowy o pracę oraz sankcji za brak pisemnego potwierdzenia umowy (art. 281 Kodeksu pracy).

Projekt nie zawiera natomiast przepisów przejściowych dotyczących rozliczeń podatkowych i składkowych. Oznacza to, że nawet jeśli przedsiębiorca skorzysta z tej swoistej abolicji w zakresie prawa pracy, nadal istnieje ryzyko wszczęcia postępowań przez organy podatkowe bądź Zakład Ubezpieczeń Społecznych,

Także uzasadnienie projektu nie wskazuje, aby planowana abolicja miała obejmować rozliczenia podatkowe lub składkowe.

W tym kontekście nowe regulacje można raczej postrzegać jako zachętę do uporządkowania relacji z współpracownikami, zanim organy kontrolne zaczną w pełni korzystać z nowych uprawnień przewidzianych w projektowanych przepisach, a nie jako abolicję w znaczeniu jakie powszechnie znamy.

Co jeszcze porządkuje nowelizacja?

    • Przewidziano możliwość udzielenia przez sąd pracy zabezpieczenia na etapie odwołania. W efekcie, na czas trwania sporu, stosunek prawny może być traktowany jak umowa o pracę w odniesieniu przepisów o rozwiązaniu stosunku pracy.
    • Zaostrzono sankcje za wykroczenia przeciwko prawom pracowniczym, a kontrole będą mogły być prowadzone również w formie zdalnej.
    • Rozszerzono wymianę danych między ZUS, PIP i KAS, co pozwoli na bardziej efektywne typowanie podmiotów do kontroli.
    • Doprecyzowano właściwość sądów rejonowych (sądów pracy) i potwierdzono, że w takich sprawach mogą być dochodzone również roszczenia odszkodowawcze związane z niezgodnym z prawem wypowiedzeniem lub rozwiązaniem stosunku pracy. W razie uchylenia decyzji przez sąd, pracodawcy będzie przysługiwało odszkodowanie, przyznawane bez potrzeby dochodzenia go w odrębnych postępowaniach.
    • Wprowadzono możliwość uzyskania interpretacji indywidualnej od Głównego Inspektora Pracy, która w razie pozytywnej oceny zapewnia ochronę przed sankcjami.

Nowe regulacje wyraźnie zmieniają punkt ciężkości – z długotrwałych sporów sądowych na szybkie decyzje administracyjne, którym towarzyszy coraz szersza współpraca pomiędzy PIP, ZUS i KAS. W praktyce oznacza to, że ryzyko zakwestionowania modelu współpracy przestaje być wyłącznie ryzykiem „pracowniczym”, a zaczyna mieć bezpośredni wymiar podatkowy i składkowy.

Dlatego rekomendujemy:

    • przegląd umów B2B i cywilnoprawnych pod kątem cech stosunku pracy,
    • identyfikację obszarów ryzyka i przygotowanie ewentualnych zmian,
    • analizę potencjalnych skutków składkowych i podatkowych jeszcze przed kontrolą.

W tym zakresie możemy Państwa wesprzeć poprzez:

    • audyt modeli współpracy i identyfikację ryzyk,
    • wsparcie w zaprojektowaniu bezpiecznego modelu współpracy (tak, aby ograniczyć ryzyko rekwalifikacji).

W obecnych realiach kluczowe jest działanie zapobiegawcze – odpowiednie przygotowanie już teraz może istotnie ograniczyć ryzyko sporów oraz potencjalnych obciążeń finansowych w przyszłości.

Projekt nowelizacji CIT i PIT 2026

Dnia 16 marca 2026 r. opublikowano projekt ustawy przewidujący zmiany m.in. w przepisach o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT) oraz podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). Aktualnie projekt znajduje się na etapie opiniowania.

W dalszej części przedstawiamy wybrane – w naszej ocenie najistotniejsze – zagadnienia wynikające z proponowanych zmian. Dla przejrzystości zostały one pogrupowane tematycznie, w szczególności w obszarach dotyczących IP Box, estońskiego CIT oraz relacji pomiędzy podmiotami powiązanymi.

1. Zmiany związane z opodatkowaniem transakcji pomiędzy podmiotami powiązanymi:

Powrót do pomysłu ukrytej dywidendy?

Projekt wprowadza przepisy ograniczające zaliczanie do kosztów podatkowych wydatków traktowanych jako „ukryta dywidenda”.

Nowe przepisy przewidują, że niektóre wydatki ponoszone przez spółkę na rzecz podmiotów powiązanych (np. wspólników lub firm z nimi powiązanych) nie będą mogły być zaliczane do kosztów podatkowych.

Ustawodawca chce ograniczyć sytuacje, w których zysk ze spółki jest „wyprowadzany” w inny sposób niż poprzez dywidendę – np. poprzez:

    • usługi doradcze świadczone przez wspólnika,
    • inne świadczenia realizowane przez podmioty powiązane.

Dotychczas takie wydatki często:

    • były kosztem podatkowym dla spółki (czyli obniżały CIT),
    • a jednocześnie były opodatkowane niższą stawką po stronie wspólnika (np. ryczałtem 8,5%).

2. Propozycja zmian dla ryczałtowców:

Wyższa stawka dla transakcji z podmiotami powiązanymi.

Projekt zakłada wprowadzenie stawki 17% dla przychodów uzyskiwanych m.in. z:

    • najmu i dzierżawy,
    • umów dotyczących własności intelektualnej,

jeżeli są one realizowane na rzecz podmiotów powiązanych.

Dodatkowe opodatkowanie przychodów z najmu. W przypadku najmu na rzecz podmiotów powiązanych: przychody do 100 tys. zł będą opodatkowane według podstawowych zasad, z kolei nadwyżka ponad ten limit będzie objęta stawką 15%.

3. Zmiany w IP Box:

IP Box – minimalny poziom zatrudnienia.

Projekt wprowadza nowy warunek korzystania z ulgi IP Box – aby skorzystać z preferencji, podatnik będzie musiał spełnić jeden z poniższych warunków:

    • zatrudniać co najmniej 3 osoby na umowę o pracę przez większość roku (minimum 300 dni), lub
    • ponosić odpowiednio wysokie koszty wynagrodzeń dla co najmniej 3 osób (na określonym poziomie powiązanym z przeciętnym wynagrodzeniem).

Dodatkowo osoby te nie mogą być podmiotami powiązanymi z podatnikiem. Celem proponowanej zmiany jest przesunięcie ulgi w stronę większych, bardziej zorganizowanych podmiotów oraz ograniczenie wykorzystywania jej wstecz poprzez korekty podatkowe.

Danina solidarnościowa a IP Box – dochody objęte preferencyjną stawką 5% (IP Box) będą wliczane do podstawy daniny solidarnościowej.

4. Zmiany w estońskim CIT (ryczałt od dochodów spółek):

Wprowadzenie definicji „wydatków niezwiązanych z działalnością gospodarczą”.

Projekt wprowadza definicję, zgodnie z którą wydatkami niezwiązanymi z działalnością gospodarczą są w szczególności:

    • Wydatki poniesione w innym celu niż osiągnięcie przychodów, zachowanie źródła przychodów, zabezpieczenie źródła przychodów.
    • Wszelkiego rodzaju opłaty i należności publicznoprawne o charakterze sankcyjnym, czyli np.: kary, grzywny, sankcje administracyjne lub podatkowe.

Doprecyzowanie definicji „ukrytych zysków”.

W uzasadnieniu do projektu nowelizacji, wskazano, że dotychczasowe przepisy były nieprecyzyjne i powodowały liczne wątpliwości – w szczególności w zakresie tego, kiedy dane świadczenie na rzecz wspólnika powinno być uznane za tzw. ukryty zysk. Wobec czego, w projekcie usunięto niejasne kryterium „związku z prawem do udziału w zysku”, a jednocześnie wprost wskazano, że za ukryte zyski mogą być uznane m.in.:

„wszelkiego rodzaju opłaty i należności:

    • wynikające z umowy najmu, dzierżawy lub innej umowy o podobnym charakterze, 
    • za korzystanie lub prawo do korzystania z praw lub wartości, o których mowa w art. 16b ust. 1 pkt 4-7,
    • z tytułu świadczeń doradczych, księgowych, badania rynku, usług prawnych, usług reklamowych, usług pośrednictwa, zarządzania i kontroli, przetwarzania danych, usług rekrutacji pracowników i pozyskiwania personelu, gwarancji i poręczeń, oraz świadczeń o podobnym charakterze, oraz 

wynagrodzenie wypłacone wspólnikowi z tytułu powtarzających się świadczeń niepieniężnych.”

Jednocześnie wprowadzono dodatkowe doprecyzowanie – z kategorii ukrytych zysków wyłączono m.in.:

    • zakup towarów, materiałów i surowców wykorzystywanych w działalności,
    • zakup usług, które są dalej odsprzedawane lub służą do wytworzenia oferowanych produktów/usług.

Likwidacja możliwości zmiany formy opodatkowania na ryczałt przed końcem roku podatkowego.

Projekt zakłada wyłączenie możliwości wejścia w estoński CIT „w trakcie roku”.

Uznawanie sprawozdań finansowych podpisanych po terminie.

Sprawozdania sporządzane na potrzeby wejścia w estoński CIT będą uznawane za prawidłowe nawet wtedy, gdy zostaną podpisane po terminie przez kierownika jednostki lub osobę prowadzącą księgi.

Domniemanie dotyczące momentu rozpoznania dystrybucji zysku netto po wyjściu z estońskiego CIT.

Dotychczas podatek od zysków wypracowanych w okresie estońskiego CIT był płacony dopiero w momencie ich wypłaty, co w praktyce pozwalało na znaczne odroczenie opodatkowania oraz przypisywanie wypłat do zysków z wcześniejszych okresów. Po zmianie przyjmuje się, że każda wypłata zysku po wyjściu z estońskiego CIT jest w pierwszej kolejności traktowana jako wypłata zysków z tego okresu. W konsekwencji oznacza to obowiązek zapłaty podatku niezależnie od tego, kiedy zysk faktycznie został wypracowany. Wyjątek dotyczy sytuacji, w której z uchwały o podziale zysku jednoznacznie wynika, że wypłata dotyczy zysków sprzed okresu estońskiego CIT – w takim przypadku możliwe jest uniknięcie opodatkowania na nowych zasadach.

Liberalizacja warunku zatrudnienia w ryczałcie od dochodów spółek.

Dotychczas przepisy nie pozwalały łączyć różnych form zatrudnienia – należało mieć albo 3 osoby na umowie o pracę, albo 3 osoby na umowach cywilnoprawnych. W praktyce oznaczało to, że np. 2 osoby na zleceniu i 1 na etacie nie spełniały warunku. Po zmianie możliwe będzie łączenie tych form – wynagrodzenia z umów o pracę i innych umów będą sumowane. Na ten moment projekt znajduje się na etapie opiniowania i może ulec zmianom, będziemy Pana informować na bieżąco o postępach w pracach nad projektem oraz o ewentualnych zmianach w zakresie przepisów o estońskim CIT.

5. Amortyzacja w spółkach nieruchomościowych.

Projekt wprowadza:

    • Zakaz amortyzacji nieruchomości klasyfikowanych jako inwestycje długoterminowe w bilansie.
    • Celem jest ograniczenie tworzenia sztucznej tarczy podatkowej i zwiększenie spójności między wynikiem finansowym a dochodem podatkowym.

Zakaz zmiany stawek amortyzacyjnych po terminie złożenia zeznania.

    • Wybór stawki amortyzacyjnej będzie musiał być dokonany do terminu złożenia zeznania podatkowego za dany rok.
    • Celem jest zapobieganie retroaktywnym zmianom, które pozwalały sztucznie obniżać koszty w celu optymalizacji podatkowej.
    • Regulacja nie odbiera podatnikom swobody wyboru stawki, ale jasno określa moment podjęcia decyzji.

Projekt przewiduje szereg istotnych zmian podatkowych, które mogą wpłynąć na sposób rozliczeń oraz prowadzenia działalności. Na tym etapie są to jeszcze propozycje legislacyjne i nie jesteśmy w stanie ocenić jaki będzie ich ostateczny kształt i czy w ogóle wejdą w życie, niemniej już teraz warto mieć świadomość kierunku planowanych zmian i ich potencjalnych konsekwencji.

W przypadku pytań lub potrzeby analizy skutków zmian zapraszamy do kontaktu.

Program motywacyjny w PIT

Programy motywacyjne oparte na akcjach od lat cieszą się dużym zainteresowaniem zarówno wśród pracodawców, jak i osób współpracujących ze spółkami. W praktyce bardzo często pojawia się założenie, że skoro mamy do czynienia z „programem motywacyjnym”, to automatycznie zastosowanie znajdzie preferencja z art. 24 ust. 11 ustawy o PIT (odroczenie opodatkowania do momentu zbycia akcji przez pracownika).  

Tymczasem rzeczywistość podatkowa jest znacznie bardziej złożona: nie każdy program nazwany „motywacyjnym” spełnia ustawową definicję, a to oznacza, że moment opodatkowania (i źródło przychodu) mogą być inne niż oczekiwane. 

Co w praktyce daje art. 24 ust. 11 ustawy o PIT? 

Zgodnie z art. 24 ust. 11 ustawy o PIT, jeżeli w wyniku realizacji programu motywacyjnego podatnik faktycznie obejmuje lub nabywa akcje spółki akcyjnej (lub spółki dominującej), przychód powstaje dopiero w momencie odpłatnego zbycia tych akcji. 

W uproszczeniu: mamy tu odroczenie opodatkowania i zamiast podatku na etapie przyznania/objęcia akcji, obowiązek podatkowy „przesuwa się” na moment sprzedaży. Dochód ustala się wtedy jako różnicę między przychodem ze zbycia a kosztami (art. 24 ust. 11a ustawy o PIT) 

To rozwiązanie bywa bardzo korzystne, ale warunek jest jeden: musi to być program motywacyjny w rozumieniu ustawy, a nie tylko „program motywacyjny” w rozumieniu biznesowym. 

Kiedy mamy do czynienia z programem motywacyjnym w rozumieniu ustawy? 

Definicję zawiera art. 24 ust. 11b ustawy o PIT. Zgodnie z nim, byśmy mieli do czynienia z programem motywacyjnym musza zostać spełnione następujące warunki:  

    • Forma prawna spółki – co do zasady chodzi o spółkę akcyjną (ustawa przewiduje odpowiednie stosowanie również do prostej spółki akcyjnej – art. 24 ust. 12b), 
    • Uchwała walnego zgromadzenia – brak takiej uchwały może wykluczać zastosowanie preferencji, 
    • Charakter świadczenia/ źródło przychodu uczestnika – podatnik uzyskuje świadczenie lub inne należności z tytułów określonych w art. 12 (stosunek pracy i pokrewne) lub art. 13 (działalność wykonywana osobiście), 
    • Realne objęcie lub nabycie akcji – program musi finalnie prowadzić do faktycznego objęcia/nabycia akcji, akcje są wyemitowane przez spółkę mającą siedzibę lub zarząd znajdują się na terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej, państwa należącego do Europejskiego Obszaru Gospodarczego lub państwa, z którym Rzeczpospolita Polska zawarła umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania, 
    • Objęte/nabyte akcje powinny zostać “wydane” w ramach realizacji instrumentów finansowych lub innych praw majątkowych.  

Wniosek? Nazwa programu nie przesądza jeszcze o preferencji. 

B2B a program motywacyjny: gdzie najczęściej zaczynają się schody? 

Z naszego doświadczenia wynika, że w praktyce szczególne wątpliwości pojawiają się w przypadku osób współpracujących na podstawie umów B2B, zwłaszcza biorąc pod uwagę, jak powszechna jest dziś ta forma współpracy. 

Kluczowe znaczenie ma jednak przesłanka, zgodnie z którą ww. forma opodatkowania jest możliwa do wdrożenia, jeżeli akcje są przyznawane w ramach stosunku pracy lub działalności wykonywanej osobiście. Tym samym, w przypadku współpracy w oparciu o umowę B2B (przychód z działalności gospodarczej) nie sposób mówić o spełnieniu kluczowej przesłanki.  

Ciężko tez uznać niespełnienie tej przesłanki za wyjątek od reguły, który mógłby zostać zaakceptowany, bowiem NSA w wyroku z dnia 28 listopada 2025 r. (II FSK 262/23) powołał się na literalne brzmienie omawianego przepisu wskazując, że art. 24 ust. 11b Ustawy o PIT ustanawia wyjątek od zasady powszechności opodatkowania, a wyjątki nie mogą być interpretowane rozszerzająco.  

„Jednostki”, phantom shares i inne konstrukcje – czy to zawsze akcje? 

Kolejna istotna kwestia dotyczy programów, w których uczestnicy otrzymują tzw. jednostki uczestnictwa, phantom shares czy inne prawa rozliczane pieniężnie. 

Jeżeli program w rzeczywistości nie prowadzi do objęcia lub nabycia akcji przez uczestników, lecz przewiduje jedynie wypłatę świadczenia pieniężnego (np. uzależnionego od wartości spółki), nie spełnia on podstawowej przesłanki programu motywacyjnego opartego na akcjach. 

Mając na uwadze wskazany powyżej wyrok NSA oraz utrwaloną praktykę interpretacyjną dotyczącą przesłanek zastosowania omawianej preferencji podatkowej, należy uznać, że w takim przypadku nie dochodzi do realizacji programu spełniającego wymogi ustawowe. 

W konsekwencji program taki nie mieści się w definicji programu motywacyjnego określonej w art. 24 ust. 11b ustawy o PIT.  

Warto również pamiętać, że warunki przewidziane w ustawie muszą zostać spełnione łącznie. Oznacza to, że niespełnienie choćby jednego z nich może skutkować brakiem możliwości uznania danego rozwiązania za program motywacyjny w rozumieniu przepisów ustawy o PIT, a w konsekwencji brakiem możliwości zastosowania preferencji przewidzianej w art. 24 ust. 11 ustawy o PIT.  

Co to oznacza w praktyce, jeśli preferencja nie zadziała? 

Jeżeli program nie spełnia ustawowych warunków, moment powstania przychodu oraz jego kwalifikacja podatkowa mogą być inne niż w przypadku preferencyjnego rozliczenia. Przychód może powstać wcześniej (np. w momencie realizacji prawa lub otrzymania akcji) i zostać zakwalifikowany do innego źródła przychodów – w zależności od relacji uczestnika ze spółką oraz konstrukcji programu (np. stosunek pracy, działalność wykonywana osobiście lub działalność gospodarcza). 

W praktyce skutki podatkowe mogą być różne i wymagają każdorazowej analizy konkretnego programu oraz sytuacji uczestnika, w szczególności w zakresie momentu opodatkowania oraz właściwego źródła przychodu. 

Nie podlega więc wątpliwościom, że każdorazowo konieczna jest szczegółowa analiza: 

    • formy prawnej spółki, 
    • treści uchwał i dokumentów programowych, 
    • charakteru praw przyznawanych uczestnikom, 
    • statusu podatkowego uczestników (etat, kontrakt menedżerski, B2B), 
    • a także relacji między spółką organizującą program a podmiotem wypłacającym wynagrodzenie. 

Nasze wsparcie 

Jeśli mają Państwo wątpliwości, czy dany program rzeczywiście spełnia warunki z art. 24 ust. 11–11b ustawy o PIT (albo dotyczy uczestników B2B / phantom shares / innych „unitów”), warto sprawdzić to jeszcze przed rozliczeniem bowiem różnice w kwalifikacji potrafią oznaczać zupełnie inny moment opodatkowania i inne źródło przychodu. 

Chętnie sporządzimy dla państwa opinię podatkową na podstawie analizy dokumentów programu oraz wszelkich ryzyk oraz opracujemy i przeprowadzimy Państwa przez cały proces złożenia wniosku o interpretację indywidualną, tak aby uzyskać możliwie wysoki poziom pewności co do skutków podatkowych w konkretnym modelu programu i dla konkretnych uczestników. 

Czy PIP może przekształcić B2B w umowę o pracę?

Projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy przyjęty przez Radę Ministrów 17 lutego 2026 r. może istotnie zmienić sposób oceny modeli zatrudnienia stosowanych przez przedsiębiorców w Polsce. 

Najważniejszą zmianą jest przyznanie inspektorom pracy uprawnienia do wydawania decyzji administracyjnych stwierdzających istnienie stosunku pracy. W praktyce oznacza to odejście od dotychczasowego modelu, w którym rozstrzygnięcie tego rodzaju sporów pozostawało niemal wyłącznie domeną sądów pracy. 

Zmiana ta wpisuje się w szerszy europejski trend ograniczania pozornego samozatrudnienia oraz wzmacniania ochrony pracowniczej. 

1. Od kontroli formalnej do oceny rzeczywistego modelu współpracy 

Dotychczas ryzyko reklasyfikacji współpracy B2B materializowało się głównie w sporze sądowym inicjowanym przez pracownika lub ZUS. Nowelizacja wprowadza nową dynamikę – to organ kontrolny będzie mógł samodzielnie ukształtować sytuację prawną stron. 

Decyzja PIP będzie mogła zostać wydana, jeżeli sposób wykonywania pracy wskazuje na cechy stosunku pracy, w szczególności: 

    • podporządkowanie organizacyjne, 
    • wykonywanie pracy w określonym czasie i miejscu, 
    • odpłatność, 
    • działanie w strukturze pracodawcy. 

W praktyce oznacza to przesunięcie punktu ciężkości z treści umowy na faktyczne funkcjonowanie współpracy w organizacji. 

2. Decyzja administracyjna bez skutku wstecznego – ale nie bez ryzyka 

Najnowsza wersja projektu przewiduje istotne ograniczenie kompetencji PIP (w porównaniu do poprzednich wersji): decyzja administracyjna nie będzie wywoływać skutków retroaktywnych. 

Konsekwencje pracownicze, podatkowe i składkowe powstaną zasadniczo od momentu wydania decyzji. Ustalenie stosunku pracy za okresy wcześniejsze pozostanie wyłączną kompetencją sądu pracy. 

Z perspektywy przedsiębiorców oznacza to jednak jedynie częściowe ograniczenie ryzyka. Decyzja PIP może bowiem: 

    • stać się punktem wyjścia do roszczeń pracowniczych, 
    • inicjować dalsze postępowania sądowe, 
    • zwiększać prawdopodobieństwo kontroli innych organów. 

3. Nowy model postępowania  

Projekt zakłada dwuetapową procedurę: 

  1. polecenie usunięcia naruszeń, 
  2. decyzję administracyjną (decyzja będzie mogła zostać wydana dopiero w przypadku niewykonania polecenia inspektora pracy) lub skierowanie sprawy do sądu.

Mechanizm ten wprowadza element regulacyjnej presji, już na etapie kontroli PIP przedsiębiorca będzie zmuszony do szybkiego podjęcia decyzji dotyczącej modelu współpracy.  

4. Konsekwencje wykraczające poza prawo pracy 

Najistotniejszym aspektem projektowanych zmian są ich skutki systemowe. Decyzja PIP automatycznie wpływa bowiem na obszary pozostające poza prawem pracy, w tym: 

    • rozliczenia podatku dochodowego (umowa o pracę = 
    • konieczność stosowania opodatkowania w formie skali podatkowej), 
    • obowiązki płatnika składek ZUS, 
    • wpłaty na fundusze pracownicze. 

Oznacza to, że zagadnienie kwalifikacji zatrudnienia staje się jednocześnie zagadnieniem podatkowym i finansowym, a nie wyłącznie kadrowym. 

5. Większa egzekwowalność przepisów 

Nowelizacja wzmacnia również narzędzia kontrolne poprzez: 

    • podwyższenie sankcji finansowych (do 90 000 zł), 
    • możliwość prowadzenia kontroli zdalnych, 
    • wprowadzenie interpretacji indywidualnych Głównego Inspektora Pracy. 

Szczególnie ostatni element może stać się narzędziem prewencyjnego zarządzania ryzykiem regulacyjnym (analogicznie do interpretacji podatkowych). 

6. Co zmienia się z perspektywy zarządu i działów HR? 

Projektowane regulacje nie eliminują współpracy B2B, lecz zmieniają sposób jej oceny. Kluczowe staje się pytanie nie o to, czy dana forma zatrudnienia jest dopuszczalna, lecz czy sposób jej wykonywania jest spójny z przyjętym modelem prawnym. 

W praktyce największe ryzyko dotyczy organizacji, w których współpracownicy B2B funkcjonują operacyjnie jak pracownicy etatowi. 

Zmiana ta powoduje, że analiza modeli zatrudnienia staje się elementem zarządzania ryzykiem regulacyjnym na poziomie strategicznym. 

7. Rekomendowane kolejne kroki dla przedsiębiorców 

W obecnym otoczeniu regulacyjnym szczególnego znaczenia nabiera podejście wyprzedzające, obejmujące m.in.: 

    • przegląd stosowanych modeli współpracy, 
    • identyfikację obszarów podporządkowania pracowniczego, 
    • analizę skutków podatkowo-składkowych alternatywnych rozwiązań, 
    • wdrożenie procedur i zmian organizacyjnych ograniczających ryzyko reklasyfikacji. 

8. Co to oznacza w praktyce? 

Nowelizacja ustawy o PIP nie wprowadza zakazu współpracy B2B, lecz znacząco zwiększa możliwość jej weryfikacji przez organy państwowe. Jednocześnie zwiększa się ryzyko – z niskiego poziomu ryzyka sporu sądowego na ryzyko administracyjne, które może zmaterializować się już na etapie kontroli. 

Dla przedsiębiorców oznacza to konieczność traktowania modeli zatrudnienia jako obszaru wymagającego regularnego audytu prawno-podatkowego, a nie wyłącznie decyzji operacyjnej.